Niemieckie przewodnictwo, przypadające na czas największego kryzysu, z jakim mierzy się Unia Europejska od lat, zaczęło się 1 lipca i potrwa pół roku. Merkel, która przyjechała do PE do Brukseli z pierwszą podróżą zagraniczną od wybuchu pandemii, wyłożyła eurodeputowanym swoją wizję Europy, apelując do nich o pomoc w docieraniu do obywateli.

"Spotkania z ludźmi, spotkania twarzą w twarz są czymś, czego tak jak i państwu, bardzo mi brakowało"

- powiedziała kanclerz zdejmując maseczkę ochronną na czas swojego wystąpienia.

Część eurodeputowanych uczestniczy w posiedzeniach zdalnie, ale w środę po południu w sali plenarnej zgromadziło się sporo - jak na standardy ostatnich miesięcy - osób.

Wśród priorytetów Berlina są prawa podstawowe, jedność, zmiany klimatyczne, cyfryzacja, a także odpowiedzialność Europy za losy świata.

"Europa musi stać się bardziej zielona, cyfrowa i bardziej konkurencyjna. Europa ma na scenie międzynarodowej pilnować porządku i praworządności. Taka jest moja wizja"

- mówiła europosłom Merkel.