- Zapis w konstytucji, który mówi, że podstawą ustroju rolnego w Polsce jest gospodarstwo rodzinne jest zapisem niewystarczającym i mało precyzyjnym. Co to znaczy gospodarstwo rodzinne? Jak ma ono być duże? Kto ma w nim pracować? To trzeba doprecyzować

- powiedział szef resortu rolnictwa w środę na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia.

- Chcę doprecyzować, że zależy nam na gospodarstwach mniejszych, na tych gospodarstwach, które dają utrzymanie rodzinie rolnika, która może przyzwoicie i godnie z tego żyć

 - dodał.

Minister do absurdów zaliczył sytuację, w której chińska ferma w Polsce tuczy duńskie świnie przy pomocy amerykańskiej soi i produkuje mięso, dla którego trzeba znaleźć zbyt w Chinach, bo w Polsce jest tego mięsa za dużo.

- Nie może być takiego rozwoju rolnictwa, bo dla mnie, to nie jest żaden rozwój, tylko wynaturzenie, ponieważ wszystkie negatywne skutki tej hodowli, jak odchody, zapach, pozostają w Polsce

 - podkreślił Ardanowski.

W połowie czerwca w Ciechanowie prezydent Andrzej Duda zapowiedział projekt ustawy dotyczącej rodzinnych gospodarstw rolnych. "Będzie taki projekt prezydencki, jest w tej chwili już prawie gotowy o rodzinnym gospodarstwie rolnym, dlatego że chcę, aby te gwarancje były, tak jak przedstawiłem gwarancje dla rodziny w formie Karty Rodziny" - zaznaczył wtedy prezydent.

Wcześniej prezydent mówił, że w ustawie zawarte będą przepisy, w jaki sposób państwo powinno podchodzić do rodzinnego gospodarstwa rolnego i jakie formy wsparcia powinny stanowić standardowe dla tego gospodarstwa rodzinnego zabezpieczenie