Jak przekazała sierżant sztabowa Anna Wójcik do zdarzenia doszło we wtorek o godzinie 10.35 na ul. Klaudyny w Warszawie.

"Otrzymaliśmy zgłoszenie o zdarzeniu drogowym, w którym udział wziął autobus linii 181 i cztery pojazdy osobowe: dwa ople i dwie hondy"

- powiedziała policjantka.

Poinformowała, że pasażerka autobusu została odwieziona do szpitala.

"Kierowca autobusu był trzeźwy" - podała.

Dodała, że na miejscu trwają czynności mające na celu wyjaśnienie okoliczności tego zdarzenia.

Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta zwrócił uwagę, że kilka dni temu, po tragicznym wypadku na trasie S8 w Warszawie apelowali do prezydenta Rafała Trzaskowskiego o pilną kontrolę spółki Arriva w zakresie pracy kierowców.

Jak informuje warszawa.wyborcza.pl kierowca miał nagle zjechać z drogi, uszkodzić latarnię i staranować cztery zaparkowane auta. Z nieoficjalnych informacji „Wyborczej” wynika, że mężczyzna zasnął za kierownicą, ponieważ był zmęczony.

„Najprawdopodobniej w nocy pracował w innym miejscu, a dziś rano zaczął dyżur”

– czytamy.

Rzeczniczka firmy Arriva Joanna Pażniewska potwierdziła, że doszło do zdarzenia. Dodała, że wyjaśniają okoliczności wypadku.

27 czerwca w Warszawie doszło do wypadku autobusu miejskiego. Pojazd przebił barierki i spadł z wiaduktu na trasie S8. Bilans wypadku to jedna ofiara śmiertelna oraz 17 poszkodowanych, w tym cztery osoby ciężko ranne. Kierowca autobusu zatrudniony przez niemiecką firmę był pod wpływem amfetaminy. Co więcej był on wcześniej wielokrotnie karany za łamanie przepisów drogowych.