Na "Czajce" sytuacja wyglądała w ten sposób. Rzeczywiście była zaplanowana tam konferencja Rafała Trzaskowskiego. Po awanturze z ochroniarzami, przedzierając się przez ochroniarzy dwaj panowie ministrowie wdarli się na konferencję, którą chcieli zakłócić. Ponieważ ochroniarze nie dali sobie rady moja rola była niewdzięczna

- tłumaczył Nitras.

Zaznaczył również, że nie jest agresywny. "Ja jestem po prostu skuteczny" – ocenił.

Potrafię nie tylko kontrolować swoje zachowanie, ale nie puszczają mi też nerwy. Czym innym jest szybka reakcja, kiedy ktoś próbuje zakłócić lub uniemożliwić odbycie naszej konferencji prasowej

- zaznaczył.

Wczoraj na konferencji Prawa i Sprawiedliwości opublikowano spot, który przedstawia sytuacje, w których Nitrasowi jednak nerwy puszczają i ciężko powiedzieć, że jego zachowanie nie jest agresywne. Warto przypomnieć sobie te wydarzenia:

Panie Trzaskowski, przekazujemy pilny apel Sztabu Prezydenta Andrzeja Dudy. Powinien pan natychmiast usunąć ze swojego sztabu Sławomira Nitrasa, który staje się symbolem agresji w polskiej polityce

- nawoływał sztab Andrzeja Dudy.

Nitras nie odpowiedział na pytanie, czy odejdzie ze sztabu Rafała Trzaskowskiego. Powiedział również, że jego zdaniem to Sebastian Kaleta i Jacek Ozdoba "powinni przeprosić za to, że nie słuchali się władz oczyszczalni i próbowali chodzić po infrastrukturze krytycznej", a nie on za szarpanie posła.