Jak zatrzymać młodych ludzi w kraju?

Kandydujący na drugą kadencję prezydent Andrzej Duda w debacie telewizyjnej zorganizowanej przez TVP w Końskich odpowiadał na pytanie jednego z mieszkańców, który zapytał kandydatów, jakie mają plany, aby zatrzymać młodych ludzi w Polsce - młodych ludzi, specjalistów po 26. roku życia, którzy obecnie szukają pracy.
 
Duda przypomniał, że wszyscy młodzi ludzie - również ci kończący studia, co dzieje się zwykle w wieku 24-25 lat - do 26. roku życia są zwolnieni z podatku dochodowego. "Powoduje to, że są bardziej konkurencyjni na rynku pracy, mogą również uzyskać wyższe dochody, bo nie płacą tego podatku" - powiedział prezydent.
 
Przypomniał, że obniżony został pierwszy próg podatkowy, w którym zwykle mieszczą się dochody młodych ludzi, gdy już zaczynają płacić podatek PIT.

On był 18 proc. pierwsza stawka, myśmy obniżyli ją do 17 proc., zatem młodym teraz więcej zostaje w kieszeni.
- powiedział prezydent Duda.

Zaznaczył, że obniżone zostały podatki dla najmniejszych przedsiębiorców - najpierw do 15 proc. później do 9 proc.

Te działania miały młodym ludziom ułatwić start i dysponowanie większą ilością środków i żeby lepiej zarabiali.
- powiedział Duda.
 
Jego zdaniem, tylko dwie rzeczy mogą zatrzymać młodych ludzi w Polsce - wysokość zarobków i koszty życia. Duda przyznał, że koszty życia są jeszcze cały czas u nas niższe, niż w krajach Zachodniej Europy, a wielkim zadaniem na przyszłość jest doprowadzić wynagrodzenia do poziomu Europy Zachodniej.

Chciałbym, żeby młodzi ludzie nie tylko wracali, ale tu w Polsce znajdowali konkurencyjną pracę i konkurencyjne wynagrodzenia.
- powiedział Andrzej Duda.
 
Według niego, to również kwestia jakości pracy - pod tym kątem wysoko ocenia inwestycje amerykańskich korporacji Microsoft i Google, ponieważ - jak zauważył - to firmy o bardzo wysokim zaawansowaniu technologicznym.

Można zakładać, że to niezwykle ambitna praca dla młodych ludzi i powinni się o nią ubiegać młodzi ludzie z całego świata. Cieszę się, że zatrudnienie znajdą tam polscy inżynierowie. To będą wielkie centra przetwarzania danych, wielkie centra cyfrowe, chmury danych - ambitne i supernowoczesne przedsięwzięcia biznesowe.
- dodał.
 
Według prezydenta Andrzeja Dudy, te inwestycje, to efekt tego, że Polska się rozwija i mamy świetnych, bardzo często młodych specjalistów oraz jesteśmy krajem bezpiecznym - mamy znakomite relacje ze Stanami Zjednoczonymi.

Chciałbym, żeby tak nasz kraj rozwijał się w przyszłości i tak chcę nadal rozwijać Polskę - żeby wzrastał poziom życia, żeby wzrastały wynagrodzenia, żeby młodzi ludzie w tym właśnie odnajdywali magnes do tego, żeby tutaj pracować i znajdować ambitne zajęcia.
- mówił prezydent.

Relacje polsko-amerykańskie

Prezydent podczas debaty był pytany przez jednego z internautów o to, czy obecne dobre relacje Polski ze Stanami Zjednoczonymi nie zepsują relacji z Unią Europejską.
 
W tej chwili stosunki Polski ze Stanami Zjednoczonymi są tak dobre jak chyba nigdy dotąd od 1989 roku. Przede wszystkim Polacy mogą dzisiaj jeździć do Stanów Zjednoczonych bez wiz. Kilku prezydentów ubiegało się o to, kilku prezydentów amerykańskich to obiecywało, jednak właśnie w ostatnim czasie ten ruch bezwizowy dla Polaków został wprowadzony i jest to dla mnie wielka satysfakcja, a także i dowód tego, że te relacje ze Stanami Zjednoczonymi układają się dobrze z jednej strony, ale z drugiej strony także dowód tego, że Polacy stają się coraz zamożniejsi i Stany Zjednoczone już nie są celem wyjazdów Polaków po to, żeby tam pracować i szukać nowego życia.  Po prostu dzięki dobrej polityce stajemy się coraz zamożniejszym społeczeństwem. Mamy coraz więcej pieniędzy i dzisiaj nasze wyjazdy wyglądają inaczej niż to było kilka lat temu
- podkreślił prezydent.
 
Prezydent zwrócił też uwagę, że Polacy mają obecnie ogromną przychylność ze strony władz amerykańskich, o czym świadczy obecność na terytorium Polski wojsk amerykańskich. Ponadto - jak mówił - wielkie firmy amerykańskie inwestują w Polsce coraz większe pieniądze.
 
To są bardzo dobre okoliczności i sądzę, że każde państwo w Unii Europejskiej dzisiaj chciałoby taką dobrą relację ze Stanami Zjednoczonymi mieć. Zawsze to jest oczywiście jakiś powód do zazdrości, niemniej jednak poza tym, że jesteśmy członkiem Unii Europejskiej i oczywiście w ramach Unii Europejskiej działamy i ja bym chciał, żeby nasze relacje te euroatlantyckie były jak najlepsze i staram się ze wszystkich sił te relacje budować, to jednak przede wszystkim jestem prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej. I dla mnie relacje polsko-amerykańskie wśród wszystkich tych relacji są najważniejsze dlatego, że jestem tutaj prezydentem i interesują mnie polskie sprawy.
- podsumował prezydent Andrzej Duda.

Programy „Czyste Powietrze” i „Twój Prąd”

Prezydent pytany o pomysł na walkę ze smogiem i zanieczyszczeniem rzek, podkreślił, że „martwi go to, że urzędnicy samorządowi nie udzielają pomocy w wystarczającym stopniu”.

Są w tej chwili programy jak „Czyste Powietrze” i „Twój Prąd”, które pozwalają uzyskać bardzo istotne dofinansowanie w przypadku wymiany pieca, sposobu ogrzewania, termomodernizacji i instalacji paneli fotowoltaicznych. Są w tej chwili programy, które w bardzo istotnym stopniu pozwalają poszukiwać dofinansowania do tego typu inwestycji, które poprawiają jakość życia i prowadzą do tego, że zmniejsza się w Polsce zanieczyszczenie powietrza, jest większa ochrona klimatu. Programy „Czyste Powietrze” i „Twój Prąd” to są ogromne pieniądze, potężne kwoty, które są do wykorzystania i bardzo wielu ludzi z tego korzysta.
- mówił prezydent.
 
Natomiast jak zaznaczył Andrzej Duda, „są skierowane do samorządów programy „Miasto z Klimatem”, gdzie jednostki samorządu terytorialnego mogą korzystać z dodatkowych funduszy po to, aby miasto stawało się przyjemniejsze do życia i miało więcej terenów zielonych, oczek wodnych do rekreacji”.

Wolność słowa i cenzura w internecie

Prezydent Andrzej Duda przypomniał, jak Platforma Obywatelska próbowała przeforsować w Polsce kontrowersyjne zapisy ACTA, a następnie popierała w europarlamencie rozwiązania tzw. ACTA2.

W pewnym momencie Andrzej Duda podzielił się dość osobistym wspomnieniem na temat korzystania z Twittera.

Kiedy PO chciała wprowadzać ACTA w Polsce, wówczas te protesty, w których młodzi ludzie gremialnie brali udział, jednoznacznie pokazały, że nie ma na to zgody ze strony polskiego społeczeństwa, a przede wszystkim nie ma na to zgody ze strony młodych. Później była jeszcze jedna próba w PE, PO w ramach EPP popierała tzw. ACTA2. My byliśmy jako Zjednoczona Prawica temu przeciwni. Jestem generalnie temu przeciwny. Kiedy jeszcze byłem posłem opozycji, niezwykle ceniłem sobie to, że mogłem zacząć korzystanie z wtedy relatywnie nowego sposobu komunikowania się jakim był Twitter, to był 2010/2011 rok. Byłem jednym z chyba pierwszych polskich polityków, który z Twittera korzystał. Nie miałem jeszcze wtedy takiej możliwości kontaktu z mediami, nie byłem jeszcze tak zaawansowanym politykiem, ale chciałem zabierać głos i chciałem mówić to, co myślę i to, co uważałem, że wolno jest mi mówić o moich poglądach, o moim postrzeganiu Polski, sytuacji i polityce. I mogłem to robić właśnie dzięki Twitterowi. I bardzo sobie to cenię do dzisiaj. Lubię się wypowiadać na Twitterze i dlatego jestem przeciwnikiem ograniczania wolności słowa.
- mówił prezydent Andrzej Duda.

Reforma edukacji z poszanowaniem wartości rodziny

Prezydent został zapytany o to, jak sobie wyobraża reformę edukacji „z poszanowaniem wartości, które wyznajemy w rodzinach”. Andrzej Duda w odpowiedzi zauważył, że „to jest także kwestia polityczna”.

Program edukacyjny będzie kształtowany w zależności od tego, kto będzie w danym wypadku rządził w naszym kraju. Taka niestety wiemy, że jest praktyka. Jeśli będzie rządziła w naszym kraju opcja, która szanuje polską tradycję, która jest do tej tradycji przywiązana, która szanuje te tak zwane tradycyjne wartości, to również i programy szkolne będą to odzwierciedlały i będą tak dobierane.
- zaznaczył prezydent Duda.
 
Jak kontynuował, jeśli zaś „będzie rządziła opcja liberalna, czy lewicowo-liberalna to siłą rzeczy więcej tych treści lewicowo-liberalnych będzie do programów szkolnych wprowadzane i będzie tam przemycane”.
 
Ale mimo wszystko, niezależnie od tego, kto będzie rządził w danym momencie, bo mamy demokrację i władza na pewno na przestrzeni lat będzie się w Polsce zmieniała. Przynajmniej mam taką nadzieję, że procesy demokratyczne w Polsce będą się pogłębiały i że ta demokracja w Polsce będzie coraz dojrzalsza i coraz lepiej funkcjonująca, ale niezależnie od wszystkiego jest konstytucja.
- powiedział Andrzej Duda.
 
Prezydent przypomniał, że to w konstytucji zapisano, iż „rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami”. Jak jednocześnie dodał zdecydował się wnieść projekt ustawy, przygotowany i zaproponowany przez środowiska rodziców.
 
To konstytucyjne prawo rodziców, by z jednej strony mogli wychowywać dzieci zgodnie ze własnymi przekonaniami, ale z drugiej strony, aby mogli zapobiegać temu, aby ktoś nie przekazywał ich dzieciom treści według nich niepożądanych, które mogą je sprowadzić na złą drogę, mogą je demoralizować.
- zapewnił Duda.

Wyjaśnił, że chodzi o to, aby „rodzice mieli kontrolę nad tymi dodatkowymi elementami edukacyjnymi, które mogą być do szkoły wprowadzane przez organizacje pozarządowe czy przez stowarzyszenia”.
 
Wskazał, że już zaproponowany przez niego projekt przewiduje „proste rozwiązanie”.

Jeśli do szkoły chce wejść i mieć relacje z uczniami, także relację edukacyjną, czy jakąkolwiek inną relację wychowawczą, czy organizować uczniom czas, jakaś organizacja pozarządowa lub stowarzyszenie, to musi ona niezależnie do zgody dyrekcji i rady szkoły, uzyskać także zgodę rodziców, przedstawić rodzicom konspekt tego, z czym zamierza uczniów zapoznawać, jakie treści zamierza przekazywać, jaki cel zamierza osiągnąć, co to będą za treści, kto będzie te zajęcia prowadził. Dopiero wtedy, gdy rodzice wyrażą zgodę, taka organizacja będzie do działania w danej szkole i do kontaktu z młodymi ludźmi dopuszczona.
- podkreślił prezydent Duda.

O Rafale Trzaskowskim i jego nieobecności

Żałuję bardzo, że nie ma tutaj wiceprzewodniczącego PO pana Rafała Trzaskowskiego, dlatego, że ten model (...) zwijania Polski powiatowej to model, który realizowała PO przez osiem lat swoich rządów. Tak zwany model polaryzacyjno-dyfuzyjny, który miał niby zakładać, że doinwestowane potężnie wielkie miasta będą promieniowały swoim bogactwem i w ten sposób Polska będzie się rozwijała. To się oczywiście nie sprawdziło.
- mówił prezydent.

Polityka zrównoważonego rozwoju

Andrzej Duda podkreślił, że jest zwolennikiem modelu równego rozwoju kraju. Zwrócił uwagę, że taka polityka jest realizowana w UE.

Ten właśnie europejski model jest najlepszym modelem rozwoju, dlatego ja przez całe pięć lat prowadziłem politykę wspierania Polski powiatowej.
- zaznaczył prezydent Andrzej Duda.
 
Jak mówił, rząd musi wspierać realizację inwestycji na poziomie samorządowym.

To dlatego postuluję utworzenie funduszu inwestycji lokalnych, aby nawet najmniejsze samorządy miały pieniądze na to, by realizować - choćby wspomagając się środkami unijnymi - inwestycje w zakresie rozwijania różnych instytucji, które podnoszą poziom życia w danych miejscowościach.
- wskazywał.
 
W trakcie swobodnej wypowiedzi prezydent Duda stwierdził, że ostatnie pięć lat to był dla Polski i Polaków dobry czas
. Jego zdaniem „zyskały wszystkie grupy społecznej” i wzrosły wynagrodzenia. Wyliczał, że obniżono pierwszy próg podatkowy z 18 do 17 proc., osoby do 26. roku życia są zwolnione z podatku dochodowego, a ceny gazu zostały obniżone.

To jest polityka, którą chciałbym dalej realizować. To jest polityka rozwoju. Proszę państwa o głos. Chcę zostać prezydentem na następne pięć lat. Chcę kontynuować tę politykę dla rodziny, dla rozwoju Polski, dla rozwoju wszystkich pokoleń moich rodaków.
- oświadczył na zakończenie prezydent Andrzej Duda.