"W tym roku mamy wyjątkową edycję rządowego programu 'Klub', ponieważ przeznaczyliśmy dużo większą kwotę niż pierwotnie była planowana – ponad 54 mln zł, po to, żeby wesprzeć wszystkie kluby i to nam się udało"

- podkreśliła w Rawiczu (wielkopolskie) Dmowska-Andrzejuk.

Jak dodała, wszystkie kluby sportowe, które formalnie złożyły poprawne wnioski – a było ich w całej Polsce blisko 4,9 tys. - otrzymają wsparcie z funduszy przeznaczonych na "Klub". Jak przypomniała, chodzi o małe i średnie kluby, a kwota dofinansowania to 10 tys. zł dla klubów jednosekcyjnych i 15 tys. zł dla wielosekcyjnych.

"Normalnie w programie 'Klub' pieniądze możemy wydać na wynagrodzenie trenerów, na sprzęt sportowy, ale też i na obozy sportowe dla wychowanków. W tym roku umożliwiliśmy przeznaczenie tych pieniędzy w całości na wynagrodzenia szkoleniowców, po to właśnie, żeby ci trenerzy, ci wychowawcy mogli dalej pracować i przekazywać swoją wiedzę najmłodszym"

- mówiła.

Minister tłumaczyła, że zarówno zwiększenie budżetu programu, jak i decyzja, by te środki mogły zostać w całości przeznaczone na wynagrodzenie związane były z pandemią koronawirusa.

Jak podkreśliła, w całej Wielkopolsce wsparcie otrzyma 455 klubów sportowych, na łączną kwotę ponad 5 mln zł. W trakcie wizyty w Wielkopolsce minister sportu przekazała dofinansowanie 13 klubom sportowym z Rawicza i okolicznych miejscowości.

Minister w rozmowie z dziennikarzami wskazała, że cieszy ją, iż po okresie "narodowej kwarantanny" sport także jest dziedziną, która "wraca do życia".

"Mam nadzieję, że sport po pandemii jeszcze zyska na sile, ponieważ sport to zdrowie, czyli dbanie o kondycję fizyczną. Zresztą przypadków wśród sportowców, którzy by ciężko tę chorobę przeszli, nie ma. Ja liczę, że ten aspekt waloru prozdrowotnego, jaki niesie ze sobą sport, tutaj wygrywa. I też chyba możemy to obserwować, bo ludzie chętnie zaczęli wychodzić na świeże powietrze i jak tylko już to było możliwe zaczęli biegać, jeździć na rowerze"

– mówiła.

Zaznaczyła, że liczy na utrzymanie tego trendu prozdrowotnego jak najdłużej.

"Pokazujemy to też jako sportowcy, jako sportowa wielka rodzina, że możemy bezpiecznie wracać do sportowej rywalizacji"

– dodała.