„Wspieramy ekosystem i dlatego rezygnujemy z koszenia trawników należących do lecznicy”

– wyjaśnił prezes gorzowskiego szpitala Jerzy Ostrouch.

Jak przekazano w komunikacie, ograniczenie zabiegów pielęgnacyjnych jest najprostszym i najtańszym sposobem przystosowania terenów miejskich do zmieniającego się klimatu i związanych z tym zjawisk pogodowych.

Według władz szpitala, łąki kwietne poprawiają estetykę otoczenia, oczyszczają powietrze i glebę z zanieczyszczeń, kumulują wilgoć, dają schronienie owadom, które łatwiej w nich znajdują pokarm i skuteczniej zapylają rośliny. Nie trzeba ich nawadniać, a kosić można 2-3 razy w roku.

„Równo przyciętą trawę na terenach należących do szpitala będzie można zobaczyć teraz tylko w okolicach lądowiska dla śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i przy szpitalnym ujęciu wody. Wszędzie indziej będzie można podziwiać naturalnie rosnące kolorowe kwiaty” - dodała rzeczniczka.

W maju br. decyzję o ograniczeniu częstotliwości wykaszania traw i zakładaniu łąk kwietnych na terenie miasta podjął gorzowski magistrat.