Pan Mirosław od lat swoje poparcie dla Zjednoczonej Prawicy wyraża poprzez wywieszanie banerów o kandydatach. Nie inaczej jest i w tym roku, na płocie jego posesji zawisł baner z wizerunkiem prezydenta Andrzeja Dudy. Niektórym to się jednak nie spodobało...

- Baner wisiał od początku, jak tylko zaczęła się kampania wyborcza. Wybory miały być na 10 maja, potem przełożone, a teraz przed wyborami wszystko zerwane

- mówi nam właściciel posesji, przy której doszło do aktu wandalizmu.

Na nagraniu widać, jak kilka osób podchodzi do baneru wyborczego Andrzeja Dudy, zrywa go i ucieka. Jeżeli uda się ich zidentyfikować, będą musieli liczyć się z karami. 

- Zgłosiłem na policję, dałem nagranie policji, nagranie ściągnęli i robią postępowanie

- dodaje pan Mirosław.

Jak podkreśla, to nie pierwszy raz, gdy dochodzi do takich sytuacji. 

- W poprzednich wyborach tak samo mi zrywano plakaty, banery. Zdenerwowałem się i zamontowałem kamery

- zaznacza, wskazując, że uważa, iż za takim aktem wandalizmu mogą stać - jego zdaniem - zwolennicy Platformy Obywatelskiej. 

Pan Mirosław nie zamierza się poddawać i na jego płocie wisi już kolejny baner. 

- Zamówiłem drugi, komitet wyborczy pana Andrzeja Dudy przywiózł mi następny baner, powiesiłem i wisi następny

- kończy.