- Wybór, jakiego dokonamy w przyszłą niedzielę, to nie tylko wybór osoby pełniącej urząd Prezydenta, ale też wybór polityki prowadzonej wobec tych mieszkańców Polski, którzy mieszkają poza metropoliami. To wybór między kontynuacją równomiernego rozwoju całego kraju, której gwarantem jest urzędujący prezydent, a stawianiem na rozwój metropolii, kosztem reszty mieszkańców. Andrzej Duda udowodnił już swoje intencje m.in. poprzez zrealizowane, wielomiliardowe inwestycje w całej Polsce, dzięki którym powstały już tysiące miejsc pracy, także w małych i średnich miejscowościach naszego kraju

 – przekonywał wiceminister.

Do oddania głosu na Andrzeja Dudę namawiał zgromadzonych licznie mieszkańców Prudnika wiceburmistrz tego miasta Jarosław Szustka, który przypomniał, że o ile współpraca obecnego prezydenta z rządem ma swoje wymierne i odczuwalne przez mieszkańców miasta efekty, to w przypadku Rafała Trzaskowskiego, niemającego poparcia w większości parlamentarnej, jego obietnice wyborcze będą bardzo trudne do zrealizowania.

Ociepa uznał za jeden z powodów sukcesu Andrzeja Dudy w tzw. gminach mniejszościowych, gdzie żyją skupiska mniejszości niemieckiej, akcentowane przez niego przywiązanie do tradycyjnych wartości.

- Andrzej Duda jest strażnikiem tradycyjnej rodziny i wiary w potencjał małych ojczyzn. To te same wartości, do których przywiązani są mieszkający w małych i średnich miejscowościach regionu, członkowie mniejszości niemieckiej. Oni najlepiej widzą, jak ich miejscowości rozkwitały w ciągu ostatnich kilku lat, bo wsparcie rządu Zjednoczonej Prawicy trafia do wszystkich miejscowości naszego kraju, niezależnie od tego, kto w nich mieszka

– wyjaśnił.

Wiceminister przekazał symboliczny czek na 1,8 mln zł dla samorządu Prudnika w ramach tzw. tarczy samorządowej. Następnie pojechał na spotkania z mieszkańcami Baborowa i Kietrza, gdzie przekaże promesy po pół miliona złotych dla każdego z tych miast.