Morawiecki mówił w Giżycku, że Trzaskowski zapomniał, iż był posłem w 2016 roku, więc trzeba mu o tym przypomnieć. "Panie Rafale był pan posłem Platformy Obywatelskiej, proszę się tego nie wstydzić" - stwierdził.

Zdaniem szefa rządu, Trzaskowski zapomniał też, że cały czas jest zastępcą Borysa Budki, wiceprzewodniczącym PO, a także o tym, że głosował przeciwko obniżeniu wieku emerytalnego. Zarzucił kandydatowi KO, że ten głosował wbrew konstytucyjnym zasadom sprawiedliwości społecznej "i wbrew temu, co mówił, kłamał bezczelnie, patrząc w oko kamery". "No ale do tego zdążyliśmy się już przyzwyczaić" - stwierdził.

Według Morawieckiego, Trzaskowski nie pamiętał również, że w latach 2013-2014, kiedy był w rządzie, PO podnosiła podatki. Dodał, że zaapelował do polityka Platformy o przypomnienie, jeśli ten pamięta jakieś podatki, które obniżono, gdy był w rządzie. "Ale czekam cztery dni i nie widzę jakiejś listy podatków, które oni obniżyli" - mówił premier.

"Dzisiaj pan Trzaskowski będzie wszystkich mamił, będzie mówił to, co chcą usłyszeć, obiecywał złote góry, ale poznać człowieka po jego czynach, po tym co robił"

- podkreślił Morawiecki. Przypomniał, jakie podatki obniżył rząd PiS. Dodał, że gdy Trzaskowski był w rządzie, to zlikwidowano ulgę na internet, podnosząc w ten sposób de facto podatek PIT.

"Szanowni państwo, nie wierzcie panu Trzaskowskiemu. On, tak jak mówili jego koledzy z PO, +dwa razy obiecać to tak jak raz dotrzymać+, to jest motto pana Trzaskowskiego" - ocenił.

- Andrzej Duda nie ma jak nie wygrać, bo głosują na niego nawet zwolennicy Trzaskowskiego. Oni już też przestają wierzyć panu Rafałowi, ale jak w ciągu dwóch tygodni ktoś jest w stanie tyle razy sobie zaprzeczyć, to ja się nie dziwię

- ironizował szef rządu.

Morawiecki stwierdził również, że chętnie zgodziłby się z jakimś poglądem kandydata KO, ale jak już zaczyna się zgadzać, to ten zmienia pogląd na inny. "Kabaret polityczny, marketing polityczny sobie robią. A tu jest Polska, tu chodzi o Polskę" - oświadczył.

Premier dziękował wszystkim, którzy walczą o to, żeby "Polska była normalna", a działania skuteczne.

"Dziękujemy za to, że jesteśmy na dobrej drodze do tego, żeby w zgodzie - samorządy, rząd, Sejm i pan prezydent - szybko wyjść z kryzysu. Jesteśmy na bardzo dobrej drodze"

- ocenił Morawiecki.

Oświadczył, że do Giżycka i powiatu giżyckiego przywozi dobre wiadomości od rządu. Przypomniał, że z inspiracji prezydenta Dudy powstał rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych.

"Korzystać z tego będą także przeciwnicy pana prezydenta, bo pan prezydent buduje Polskę dla wszystkich. I to jest prawda, która się przebija"

- stwierdził premier.

Na wiec z udziałem Morawieckiego w Giżycku przyszła kilkudziesięcioosobowa grupa zwolenników Rafała Trzaskowskiego z transparentami. Część z nich próbowała gwizdkami i krzykiem zagłuszyć wystąpienie premiera.

Jeszcze przed przyjazdem szefa rządu do Giżycka jeden z przeciwników prezydenta Dudy próbował odebrać mikrofon przemawiającym ze scenki działaczom PiS, ale skończyło się na krótkim incydencie.