W ostatnich dniach kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Rafał Trzaskowski często wspominał o tym, że Donald Tusk nie uczestniczy już w polskiej polityce i dodawał, że czas, by tak samo było z Kaczyńskim. "Donald Tusk odszedł z polityki, dziś jest czas na to, żeby z polityki odszedł też Jarosław Kaczyński" - mówił wczoraj w Zduńskiej Woli. 

Jakby na zawołanie, uaktywnił się też Donald Tusk. Niedawno - zapewne chcąc pomóc w kampanii wyborczej - zdobył się na apel do... wyborców Konfederacji, prosząc o głosy na Rafała Trzaskowskiego w drugiej turze. Tym razem postanowił napisać do Jarosława Kaczyńskiego. Zaprosił go... na spacer. 

- Chodźmy Jarosławie na długi wspólny spacer, pogadamy o dawnych czasach. To dobra chwila, aby uwolnić Andrzeja i Rafała od naszych sporów i emocji. I nie musimy brać ochrony, ze mną będziesz bezpieczny

 - napisał na Twitterze Tusk, były premier i były szef Rady Europejskiej, a obecnie przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej.

Co prawda prezes Prawa i Sprawiedliwości nie odpowiedział jeszcze na zaproszenie Donalda Tuska, natomiast internauci przypomnieli byłemu premierowi pogawędki i spacer po molo w Sopocie z Władimirem Putinem. Ironicznie dodawali, że w "spacerach" Tusk ma duże doświadczenie. 

Padło też słowo o ochronie, więc i tu użytkownicy Twittera wytknęli byłemu szefowi rządu pewną niekonsekwencję, zamieszczając jego zdjęcia z ochroniarzami.