"Z głębokim zażenowaniem odnotowałam zachowanie pana Posła Sławomira Nitrasa, który po raz kolejny przekroczył, wydawałoby się nieprzekraczalne granice, tym razem używając siły fizycznej wobec innego parlamentarzysty"

– napisała w sobotę córka Władysława Siły-Nowickiego.

"Wraz z wieloma tysiącami Polaków walczących o demokratyczną i suwerenną Polskę, zaangażowanych w wielki i wspaniały ruch Solidarności, marzyłam, aby nasze sprawy publiczne były przedmiotem dyskusji, sporu, ścierania się poglądów często skrajnie odmiennych tak, aby przyjmowane rozwiązania prawne i polityka Rzeczypospolitej jak najlepiej realizowały to, co nazywamy dobrem wspólnym"

– poinformowała.

"Wiem, że solą demokracji jest spór, ale ów spór musi być prowadzony w granicach naszego kulturowego kodu zapisanego przez filozofię grecką, prawo rzymskie i system etyczno-moralny oparty na uniwersalnych chrześcijańskich wartościach płynących z Dekalogu"

– kontynuowała.

Dąbrowska zdecydowała się zabrać głos w tej sprawie, ponieważ – jak napisała – jest jej wstyd, "kiedy poseł tej ziemi po raz kolejny swoim zachowaniem łamie elementarne zasady, które winny wiązać nie tylko parlamentarzystę, ale także każdego człowieka identyfikującego się z cywilizacją, którą zwykliśmy nazywać cywilizacją Zachodu".

Dąbrowska na koniec napisała, że nie potępia człowieka, ale jego czyny, ponieważ nie godzi się na to, aby argument siły górował nad siłą argumentów.


Nitras w czwartek zablokował wiceministrowi sprawiedliwości, posłowi PiS Sebastianowi Kalecie możliwość wejścia na konferencję prasową prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, zorganizowaną w oczyszczalni ścieków Czajka w Warszawie.

Gdy Kaleta zaczął wchodzić po wąskich metalowych schodach prowadzących na dach zbiorników retencyjnych, gdzie umieszczono mikrofony na potrzeby konferencji, podszedł do niego Nitras i złapał go w pół. Oznajmił przy tym, że go nie wpuści. Nastąpiła przepychanka. Kaleta ocenił, że Nitras naruszył jego nietykalność cielesną.