- O rozłamach w PSL-u słyszę od wielu lat. (...) Nie będzie żadnego rozłamu w PSL-u. Kluczowe wybory były rok temu, kiedy walczyliśmy o to, aby nasza reprezentacja była w parlamencie

- powiedział Kosiniak-Kamysz.

Poproszony o komentarz do wyniku w wyborach prezydenckich powiedział: "na pewno nie daje satysfakcji nikomu, na czele ze mną". - Trzeba z tego wyciągnąć wnioski - dodał.

- Dałem z siebie wszystko, tyle co potrafiłem, z całą swoją rodziną angażowaliśmy się. Nie było przestrzeni na zakończenie wojny polsko-polskiej. (...) Pomimo że ten wynik pod względem liczby oddanych głosów jest lepszy niż pięć czy dziesięć lat temu, dla nas jako ludowców nie daje satysfakcji

- podkreślił.

Kosiniak-Kamysz zapytany, czy poprze w wyborach prezydenckich w drugiej turze Rafała Trzaskowskiego, odpowiedział: "po wyborach na razie jeszcze nie rozmawialiśmy". Pytany o piątkowe deklaracje kandydata na prezydenta Rafała Trzaskowskiego powiedział natomiast, że to jest "dobry sygnał". Rafał Trzaskowski powiedział w piątek, że rozmawiał o postulatach PSL.

Opolskie PSL już zdecydowało

Podczas spotkania z udziałem Konopki i rzecznika struktur wojewódzkich PSL Marcina Oszańcy przedstawiono stanowisko wojewódzkich struktur ludowców dotyczące drugiej tury wyborów prezydenckich.

- Istnieją różnice w postrzeganiu celów i metod działania między tym, co oferował nasz kandydat Władysław Kosiniak-Kamysz, a tym co głoszą obydwaj kandydaci, którzy dostali się do drugiej tury wyborów. Jednak analizując wszystkie za i przeciw, doszliśmy do wniosku, że bliższa jest nam wizja Rafała Trzaskowskiego. Dlatego też postanowiliśmy, jako struktura regionalna, poprzeć w drugiej turze kandydata Koalicji Obywatelskiej

- zapowiedział Oszańca.

Zdaniem opolskich ludowców, za głosowaniem na Trzaskowskiego przemawiają punkty jego programu, tożsame z założeniami programu zgłoszonego wcześniej przez Kosiniaka-Kamysza: uwzględnienie silnej roli samorządów terytorialnych, zielony ład, wzrost nakładów na ochronę zdrowia, silne przywiązanie do wartości Unii Europejskiej czy prezydencki fundusz stypendialny.

Działacze opolskiego PSL przyznają, że w wielu miejscowościach, uznawanych do tej pory za bastiony PSL, większość głosów otrzymał urzędujący prezydent, jednak wskazują, że ten sam trend dotyczy tzw. gmin mniejszościowych, zamieszkiwanych przez duże skupiska mniejszości niemieckiej.

Kosiniak-Kamysz w woj. opolskim zdobył zaledwie 10 146 głosów, co przełożyło się na poparcie 2,33 proc.

"Kierownictwo PSL nie powinno udzielić klarownego poparcia"

Rafał Trzaskowski nie jest ani moim kandydatem, ani większości mojego środowiska; uważam, że władze centralne PSL nie powinny udzielać mu klarownego poparcia - powiedział członek prezydium PSL w woj. lubelskim Przemysław Litwiniuk.

Podkreślił, że ze względu na doświadczenia we współrządzeniu PSL-u i PO w latach 2007-2015 nie spodziewa się, żeby większość elektoratu PSL oddała w drugiej turze wyborów prezydenckich głos na kandydata Koalicji Obywatelskiej. - Co więcej, uważam - jako szef struktur powiatowych i członek władz wojewódzkich PSL w Lublinie - że władze naczelne Stronnictwa nie powinny mu udzielać klarownego poparcia - oświadczył.