"Zapowiadam i gwarantuję weto podatkowe na podnoszenie wszystkich obciążeń dla Polek i Polaków" - oświadczył we wtorek kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta RP Rafał Trzaskowski. Zaapelował też do rządzących o poinformowanie o stanie finansów państwa oraz o tym, czy są planowane kolejne podwyżki podatków.

- Największe obniżki podatków były w czasach rządów PiS; demaskujemy kuglarstwo, fałsz i niewiarygodność Rafała Trzaskowskiego, kiedy on mówi coś o podatkach, to przypomnijcie mu VAT podniesiony za PO, zabrane środki z OFE 

- odpowiadał mu premier Mateusz Morawiecki. 

- Gdy Rafał Trzaskowski mówi, że rząd Zjednoczonej Prawicy będzie podnosił podatki, to należy to potraktować z uśmiechem; już wiele razy mówił rzeczy, które potem się nie sprawdziły

- powiedział z kolei prezydent Andrzej Duda. Zapewnił, że on nie zgadza się podwyżki podatków.

Podczas jednej z konferencji prasowej Trzaskowski znów mówił o podatkach. Dziennikarz zapytał go, jakie podatki i daniny są w obecnej sytuacji możliwe do obniżenia. 

- Na pewno VAT, na pewno kwota wolna od podatku, również podatki, którymi obłożone są paliwa mogłyby ulec redukcji. Takich podatków jest więcej

- zaczął wymieniać Trzaskowski.

Czyżby kandydat Koalicji Obywatelskiej chciał obniżać kwotę wolną od podatku? Kwota ta w 2020 roku zależy od wysokości dochodu: jeśli roczny dochód nie przekracza kwoty 8000 zł – nie odprowadza się podatku. Osób zarabiających mniej niż 8 tysięcy złotych rocznie jest niewiele, ale - jeżeli Rafał Trzaskowski rzeczywiście chce jeszcze obniżyć kwotę wolną od podatku - jeszcze więcej osób musiałoby płacić podatek dochodowy.

Jeżeli chodzi o obniżanie innych podatków, to jeszcze niedawno kandydat Koalicji Obywatelskiej mówił o rzekomej dziurze budżetowej sięgającej 100 miliardów złotych, a teraz chciał obniżać VAT o 1 procent (podatek ten podwyższono za rządów PO-PSL, w 2011 roku). Jak widać, poglądy Rafała Trzaskowskiego ulegają szybkiej zmianie. A przed nami jeszcze tydzień kampanii wyborczej.