Tłumaczył na przesłuchaniu, że nie miał świadomości, że ściągając z internetu pliki używał programu, który automatycznie je udostępniał

- powiedział prokurator rejonowy Olsztyn-Północ Arkadiusz Szulc. Zatrzymany nie był dotąd notowany. Prokuratura zastosowała wobec niego m.in. policyjny dozór i zakaz korzystania z internetu. Mężczyzna nie może także przebywać w miejscach, gdzie się uczą i leczą dzieci.

W domu mężczyzny policjanci zabezpieczyli 5 komputerów, 3 telefony i 55 dysków twardych z danymi, na których - według informacji policji - wstępne oględziny potwierdziły występowanie treści pedofilskich. Podobnych treści nie znaleziono w miejscu pracy zatrzymanego. Mężczyźnie grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.