Rafał Trzaskowski ocenił, że dzisiejsza "choroba demokracji w Polsce" polega na zajmowaniu się sporami, które już dawno zostały rozstrzygnięte.

Powiem więcej, dosyć już jałowych sporów, nie ma już Donalda Tuska w polskiej polityce i dzisiaj przyszedł również czas, żeby w polskiej polityce nie było Jarosława Kaczyńskiego

- powiedział.

Donald Tusk jednak, chociaż stchórzył i nie stanął do walki o fotel prezydenta, za wszelką cenę stara się pomagać kandydatom KO - najpierw Małgorzacie Kidawie-Błońskiej, teraz Rafałowi Trzaskowskiemu.

Przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej najpierw zaangażował się w zbieranie podpisów pod listami poparcia w Brukseli dla kandydata na prezydenta z ramienia Koalicji Obywatelskiej, teraz - w drugiej turze wyborów - walczy dla niego o głosy Konfederacji.  

Były premier Polski, który od lat jest eurourzędnikiem i mieszka poza krajem, chce przekonać wyborców Krzysztofa Bosaka, by 12 lipca głosowali na Rafała Trzaskowskiego.

W jaki sposób? "Będziemy chcieli z Wami wygrać, oni będą chcieli Was zniszczyć. Są w tym naprawdę nieźli" - napisał na Twitterze.

Tusk nie stroni również od mieszania się w polską politykę: