Jak poinformował w środę portal Merca2, na przełomie czerwca i lipca zaobserwowano w Hiszpanii, że 53 proc. “głównych żywicieli” gospodarstw domowych powróciło do takiego samego poziomu wydatków jak w lutym.

Z badania banku BBVA wynika, że od marca do początku maja aż 61 proc. Hiszpanów ograniczyło swoje wydatki, głównie z powodu przymusowej izolacji spowodowanej licznymi zakażeniami koronawirusem.

Według banku w czasie izolacji ponad połowa “głównych żywicieli”, czyli osób zarabiających najwięcej w gospodarstwie domowym, oszczędzała przeciętnie 367 euro. Wraz z rozluźnianiem obostrzeń zdolność do ich oszczędzania w ciągu miesiąca spadła do 298 euro.

Pomimo większych oszczędności w okresie epidemii Hiszpanie chętniej wydawali pieniądze na zakup żywności. Ze statystyk rządu Hiszpanii wynika, że pomiędzy 9 marca a 7 czerwca 2020 r. Hiszpanie zapłacili za żywność łącznie 20,7 mld euro, czyli o 28,4 proc. więcej niż w analogicznym okresie w 2019 r.

W czasie epidemii wzrosła również w Hiszpanii masa nabywanych artykułów spożywczych – o 24,5 proc. wobec 2019 r., do łącznego poziomu 8,3 mld kg.

Z danych rządu Pedra Sancheza wynika, że największy wzrost sprzedaży podczas epidemii nastąpił w hiszpańskich sklepach w przypadku towarów takich jak mąka, piwo, czekolada, a także przekąski.