12 lipca odbędzie się druga tura wyborów prezydenckich, w której zmierzą się ze sobą Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski. Urzędujący prezydent gościł dziś w Polsacie News, gdzie zapytano go, w jaki sposób chce przekonać do głosowania osoby, które w pierwszej turze głosowały na innych kandydatów. 

- Są różne preferencje polityczne, mamy demokrację. Bardzo się cieszę, że startowało 10 kandydatów oprócz mnie, to pokazuje różnorodność na scenie politycznej. Byli kandydaci, którzy mieli podobne poglądy na najważniejsze z polskich spraw. Ja mam tu poglądy bardzo podobne do co najmniej kilku kandydatów i jestem spokojny. Polacy sami zdecydują, natomiast apeluję o jedno: proszę o spokojną ocenę ostatnich pięciu lat, porównanie z poprzednimi pięcioma latami. Ja przypomnę, że to za czasów PO dokonano wejścia do redakcji Wprost po to żeby taśmy zabrać, po to by ratować swoją skórę, reputację i wynik wyborczy. Weszły służby specjalne do redakcji gazety. To jest poszanowanie wolności słowa? To był skandal. To oni wspierali ACTA, przeciwko któremu protestowała polska młodzież

- wymieniał Andrzej Duda. 

Prezydent został zapytany również o kontakt z młodzieżą. Wśród młodych wyborców był bowiem - według sondaży - dopiero czwartym wyborem.

- To jest troszkę tak, młodzi są zawsze trochę anty tym którzy akurat rządzą. Oni są trochę zbuntowani, zawsze trochę kontestują (...) Ja to doskonale rozumiem, ale przez całe 5 lat wspierałem młodych, zapraszałem ich do Pałacu Prezydenckiego, doszło do wprowadzenia zerowej stawki PIT dla osób do 26. roku życia. To są naprawdę realne działania

- odpowiedział Duda.