Zgodnie z danymi przekazanymi przez stołeczny magistrat, w poniedziałek w stolicy w ciągu 30 minut spadło 48,5 l wody na metr kwadratowy. Woda zalała wiele ulic w Warszawie, w tym odcinek Wisłostrady na wysokości Cytadeli, który przez ponad dwie godziny był nieprzejezdny. 

Dziś ratusz stwierdził, że odpowiedzialność za zalanie Wisłostrady odpowiada pośrednio... Ministerstwo Obrony Narodowej. Tak wynika z wpisu zamieszczonego na Twitterze przez rzeczniczkę ratusza, Karolinę Gałecką.

"Zarząd Dróg Miejskich wzywa Państwa do natychmiastowego zabezpieczenia placu budowy kompleksu Muzeum Wojska Polskiego w Cytadeli Warszawskiej. Sytuacja z dnia wczorajszego (tj. 29.06.2020 r.) pokazała, jak w wyniku silnych opadów deszczu wszelkie zanieczyszczenia z terenu budowy spływają zjazdem zlokalizowanym od strony ul. Wybrzeże Gdyńskie na jezdnie, zapychając tym samym odwodnienie ulicy. Skutkiem tego było utworzenie się rozlewiska wody na obydwu jezdniach u. Wybrzeże Gdyńskie i zablokowanie, na wysokości Państwa budowy, ruchu drogowego w obu kierunkach" - czytamy w piśmie, które do Muzeum Wojska Polskiego skierował Zarząd Dróg Miejskich UM.

ZDM zagroził, że w przypadku braku działań ze strony MWP, obciąży instytucję kosztami usuwania awarii.

Na Twitterze Muzeum Wojska Polskiego opublikowało odpowiedź na zarzuty ze strony ratusza.

"Muzeum Wojska Polskiego nie ponosi odpowiedzialności za stan kanalizacji na terenie Warszawy - kwestie te należą do administracji miasta (...) Pragniemy zauważyć, że MWP nie prowadzi inwestycji w innych miejscach Warszawy, które tego dnia również zostały zalane, jak np. Trasa Łazienkowska czy plac Trzech Krzyży"

- pisze muzeum.