- Żaden z dokumentów, o które wnioskowaliśmy nie został nam przekazany. Spółka twierdzi, że nie jest w stanie udzielić odpowiedzi na jakiekolwiek pytanie w jakikolwiek sposób i przekazać jakiegokolwiek z dokumentów, o jakie wnioskowaliśmy. To pokazuje, że spółka MPWiK nadzorowana przez prezydenta Rafała Trzaskowskiego ma coś do ukrycia

 – powiedział Sebastian Kaleta na konferencji prasowej, która się odbyła po opuszczeniu przez posłów siedziby Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie.

Podkreślił, że kontrola, którą prowadzą ma doprowadzić do tego, aby nie powtarzały się zalania i podtopienia, do, których doszło w ubiegły poniedziałek.

W ocenie Kalety stołeczny ratusz oraz podlegające prezydentowi miasta spółki unikają przekazywania ważnych dla mieszkańców informacji nie tylko na temat MPWiK.

- Ratusz zarządzany przez Rafała Trzaskowskiego jest miejscem, w którym ukrywa się informacje, na przykład o zatrudnieniu osoby, która zorganizowała wielką platformę hejtu w internecie "Sok z buraka".

Przyznał, że pytania, które posłowie zadali zarządowi MPWiK są złożone, ale – jak podkreślił – są i takie, które z punktu widzenia funkcjonowania spółki nie wymagają długotrwałego i szczegółowego przygotowania.

- W tym roku dokonano najprawdopodobniej kilkanaście zrzutów (ścieków do Wisły). Ile ich dokonano w rzeczywistości? To jedno z pytań, na które chcielibyśmy otrzymać odpowiedź" – powiedział Ozdoba.

Podkreślił, że pytań jest więcej. Dotyczą one m.in. przyczyn ubiegłorocznej awarii kolektora odprowadzającego ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni Czajka.

Prezes MPWiK Renata Tomusiak wyjaśniła, że posłowie podczas spotkania z zarządem spółki zadali 25 pytań pisemnych i ustnych. W jej ocenie "pytania mają charakter przekrojowy i wymagają głębokiego i szerokiego zweryfikowania pod kątem tajemnic prawnie chronionych". Podkreśliła, że odpowiedzi na pytania wymagają przetworzenia informacji posiadanych przez MPWiK.

Zapewniła, że "MPWiK dołoży wszelkich starań, aby odpowiedzi zostały udzielone bez zbędnej zwłoki".