Trzaskowski odwiedził w środę województwo wielkopolskie. Po południu wystąpił na Placu Konstytucji 3 Maja w Pile, gdzie powitał go prezydent tego miasta Piotr Głowski. Na spotkanie przybyło kilkuset sympatyków Trzaskowskiego. Kandydat KO przekonywał, że debata polityczna, która toczy się przed drugą turą wyborów prezydenckich, dotyczy przyszłości. 

Po raz kolejny wezwał Andrzeja Dudę do debaty. 

Polityk zaznaczył, że w Polsce potrzebny jest prezydent odważny, ponieważ - jego zdaniem - "sporo będzie poważnych decyzji do podjęcia".

Dodał, że "odwaga jest dzisiaj bardzo potrzebna", bo nadchodzą trudne czasy. 

Jak wskazał, „słyszymy”, że być może zostaną uchwalone nowe podatki

Według niego rządzącym „śpieszyło się”, żeby zorganizować wybory prezydenckie, bo czekają ich „trudne decyzje”. „

Odwołując się do Szymona Hołowni, podkreślił, że jeżeli pojawią się „złe pomysły” niszczące środowisko naturalne „to prezydent postawi weto”.

Trzaskowski ocenił, że silny prezydent musi zadbać o to, aby prowadzić debatę nad „złymi rozwiązaniami” takimi jak obciążenia dla obywateli oraz, żeby je w razie potrzeby zablokować. 

Przypomniał, że Andrzej Duda obiecywał wprowadzenie wyższej kwoty wolnej od podatku, pomoc dla osób, które mają kredyty we frankach szwajcarskich oraz zniesienie opodatkowania emerytur. „Tylko niestety nie miał odwagi tego przeforsować. Albo jego koleżanki i koledzy partyjni nie traktowali go poważnie. I dlatego potrzebny jest dziś odważny prezydent, który będzie pobudzał rząd do działania” – podkreślił Trzaskowski.

Dodał, że nie może być to prezydent „jednej partii, który podpisuje absolutnie wszystko, być może nawet nie czytając”.

Zapowiedział, że będzie pomagał rządowi w negocjacjach ws. pomocy UE dla Polski w związku ze zwalczaniem skutków kryzysu koronawirusa. Trzaskowski zwrócił się też do premiera Morawieckiego i prezydenta Dudy, przypominając, że to w czasach rządów Donalda Tuska wynegocjowano "największe pieniądze z UE". 

Trzaskowski odniósł się do swojej rozmowy online z Szymonem Hołownią. Podkreślił, że była bardzo ważna. "Potrzebujemy takiej otwartej rozmowy o przyszłości i ona też jest zwiastunem czegoś nowego, a mianowicie tego, że można na spokojnie rozmawiać o programie, że można najpierw współzawodniczyć, ale można mobilizować ludzi i można rozmawiać o dobrych rozwiązaniach. A przede wszystkim można rozmawiać o przyszłości, a nie tak, jak PiS-owski prezydent ciągle wspominać o tym, co było, ciągle zajmować się tematami zastępczymi, ciągle patrzeć wstecz. A dzisiaj trzeba myśleć o dniu jutrzejszym” – podkreślił.

Dodał, że kandydaci opozycyjni zdobyli w pierwszej turze wyborów więcej głosów niż urzędujący prezydent. „Stworzymy program, wspólny, który jest moim programem, naszym wspólnym programem, który odpowiada pozytywnie na to czego pragną wszyscy wyborcy kandydatów opozycyjnych” – zapowiedział.

Wśród wspólnych postulatów wymienił silną Kancelarię Prezydenta RP, „w której zmieszczą się eksperci, ludzie różnych poglądów”. 

W środę prezydent Warszawy, kandydat KO na prezydenta RP odwiedził zachodniopomorski Szczecinek i Wałcz, a przed godz. 17 przyjechał do Piły na północy Wielkopolski.