„Przyszłość koncertów i festiwali oraz setki tysięcy ludzi, którzy przy nich pracują, wygląda ponuro”

- napisali muzycy w liście otwartym do brytyjskiego ministra kultury Olivera Dowdena.

„Dopóki koncerty i festiwale nie będą mogły ponownie działać, czyli najprawdopodobniej najwcześniej w 2021 r., wsparcie rządu będzie miało kluczowe znaczenie dla zapobiegania masowym niewypłacalnościom i upadkowi tego wiodącego na świecie przemysłu”

- dodano w apelu.

W liście wezwano do jasnego harmonogramu, kiedy muzyczne wydarzenia będą znowu organizowane, a także do wspierania firm i miejsc pracy. Dowden odpowiedział muzykom, że decyzje o ponownym otwarciu sal koncertowych na żywo będą trudne, ponieważ dotyczą przyszłości dystansu społecznego.

Sale muzyczne, koncerty i festiwale - w tym coroczny letni festiwal Glastonbury - zostały zamknięte lub odwołane w marcu, kiedy w kraju wybuchła pandemia COVID-19.

Autorzy listu stwierdzili, że muzyka na żywo dawała 4,5 miliarda funtów (5,6 miliarda dolarów) wkładu w brytyjską gospodarkę i dała 210 000 miejsc pracy w całym kraju w 2019 roku.

Apel podpisali muzycy różnych gatunków i pokoleń, w tym Rod Stewart, Eric Clapton, Bob Geldof, Coldplay, Sting i Dua Lipa, a także producenci i operatorzy sal koncertowych i klubów.