Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg spotkała się w środę z mieszkańcami wielkopolskich Szczytnik "bo połączyła nas Polska i prezydent Andrzej Duda".

- Chcemy rozliczyć się i pokazywać na konkretach, co zostało zrobione podczas pięcioletniej kadencji prezydenta Andrzeja Dudy

- powiedziała minister apelując o mobilizację wyborczą.

Zdaniem przedstawicielki rządu kadencja prezydenta Dudy była dobrym czasem dla Polski, bo -jak podkreśliła- podniesiono godność polskiej rodziny. Przypomniała, że w sztandarowym programie rządowym 500 plus w rodziny zainwestowano ponad 114 mld zł, z czego co miesiąc korzysta 6,5 mln dzieci.

Program "Dobry start" powoduje, że do rodzin na wyprawkę szkolną trafia 4,5 mld zł, po 300 zł na każde dziecko. "Dzisiaj rozpoczęliśmy elektroniczne przyjmowanie wniosków w sprawie dotacji na wyprawkę i już wpłynęło ich ponad 120 tysięcy. To pokazuje, jak bardzo polska rodzina potrzebuje pomocy" – powiedziała.

Z pomocy rządu -jak podkreśliła minister- korzystają też seniorzy. - Myślimy o nich i solidarności międzypokoleniowej. To jest podziękowanie za to, co seniorzy dla nas zrobili, abyśmy żyli w Polsce bezpiecznej i umieli uczyć młode pokolenie miłości, szacunku do ojczyzny i drugiego człowieka - powiedziała.

Mieszkańcy Szczytnik skandowali: "Dziękujemy", kiedy minister rodziny przypomniała o przywróceniu wieku emerytalnego 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn, o rewaloryzacji rent i emerytur oraz o 13. emeryturze, która będzie wypłacana seniorom co roku.

- Andrzej Duda jest człowiekiem wiarygodnym, na którego zawsze można liczyć. On oznacza troskę o rodzinę

- podkreśliła.

Minister Maląg przypomniała, że za poprzednich rządów miało nie być środków finansowych na żadne programy społeczne. - Tymczasem za naszych rządów są i będą. Gwarantem tego jest Karta Rodziny podpisana przez prezydenta - dodała.

Wskazała, że pieniądze na programy pochodzą m.in. z uszczelnionego VAT-u, dobrego gospodarowania majątkiem państwa i "nie wypływają do kieszeni elit, tylko trafiają do tych ludzi, którzy powinni te pieniądze otrzymać".

Zdaniem minister rząd zdał też egzamin podczas pandemii koronawirusa, uruchamiając wsparcie w ramach tarczy antykryzysowej.

- Z głową podniesioną do góry możemy powiedzieć, że uratowaliśmy pięć milionów miejsc pracy, na co przeznaczyliśmy 100 miliardów złotych

- podkreśliła wymieniając takie instrumenty, jak dopłaty do wynagrodzeń, subwencje, zwolnienia ze składki ZUS, wypłaty świadczenia postojowego i mikropożyczek.

Na zakończenie powiedziała do mieszkańców, że zderzeniem dla prezydenta Andrzeja Dudy jest Rafał Trzaskowski, "który w wielu publikacjach wypowiadał się, że będzie wypalał to, co do tej pory PiS zrobił".