"Chcę chronić i wspierać rodzinę nadal. Ja się absolutnie nie godzę i nie zgodzę na żadne eksperymenty na naszych dzieciach, na ich seksualizację, na jakiekolwiek adopcje przez pary jednopłciowe. Nie ma tego, nie ma takiej możliwości"

– mówił Duda na wiecu wyborczym w Drawsku Pomorskim (Zachodniopomorskie).

"Absolutnie nie ma zgody na żadne agresywne programy edukacji seksualnej, na to, żeby uczyły tego jakieś instytucje, które nie są instytucjami szkolnymi, co dzieje się poza kontrola rodziców i bez ich zgody"

- mówił. Dodał, że musi być chronione konstytucyjne prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie z przekonaniami rodziców, co jego zwolennicy przyjęli okrzykami "tu jest Polska".

Duda odniósł się także do zagadnienia wolności słowa.

"Dlaczego ja mam przemilczać to, przepraszam, że w konstytucji polskiej jest napisane, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny, i ja się na nic innego nie godzę. Jeżeli żyjemy w wolnym kraju, mam prawo to mówić, i to głośno"

- powiedział. Dodał, że wolność słowa ma znaczenie fundamentalne, ale oznacza ona "dość fałszywej poprawności politycznej".