"Na początku rządów PO było ponad 800 placówek posterunków policji. Po zakończeniu (ich) rządów, połowa została zamknięta"

- mówił Morawiecki.

"To świadczy o tym, w jaki sposób rząd pana Tuska, pani Kopacz, w którym był również pan Trzaskowski traktował bezpieczeństwo Polaków - w czasach, kiedy w rządzie pana Tuska i pani Kopacz był pan Trzaskowski zamknięto kilkadziesiąt posterunków policji"

- dodał.

Zdaniem Morawieckiego, obecnie znacznie większy odsetek Polaków czuje się bezpieczniej, niż w czasach rządów PO-PSL z lat 2007-2015. Podkreślił, że rząd PiS przywrócił już około 100 posterunków policji.

Szef rządu odniósł się także do wieczoru wyborczego Rafała Trzaskowskiego, który został zorganizowany w nowym kompleksie biurowo-mieszkaniowym na warszawskim Powiślu. "To było w jednym z najdroższych miejsc w Warszawie, na Powiślu, koło salonu Bentleya, gdzie nie chcę mówić, ile metr kwadratowy mieszkania kosztuje" - zaznaczył.

"To nie jest nawet problem podstawowy, że stać pana Trzaskowskiego i PO na organizację wieczoru wyborczego w najdroższych miejscach, tylko nie stać ich na to, żeby odtwarzać posterunki policji, żeby być blisko ludzi"

- dodał premier.

Morawiecki na zakończenie wystąpienia dziękował wojewodzie lubelskiemu i wszystkim, którzy angażowali się w powstawanie nowych posterunków policji w regionie.