W komunikacie na stronie internetowej grupy poinformowano, że Cirque du Soleil Entertainment Group oraz niektóre spółki z grupy złożyły do sądu wniosek o ochronę przed wierzycielami, a we wtorek wniosek rozpatrzy Sąd Najwyższy prowincji Quebec.

Istniejąca od 36 lat, znana z imponujących spektakli grupa cyrkowa z Montrealu zatrudnia 3,5 tys. pracowników i, jak mówił cytowany w komunikacie prezes Daniel Lamarre, „Cirque du Soleil był odnoszącym sukcesy i przynoszącym zyski przedsięwzięciem, jednak ze względu na zerowe przychody z powodu odwołania wszystkich występów w związku z Covid-19, zarządzający musieli działać zdecydowanie, by chronić przyszłość przedsiębiorstwa”.

Grupa poinformowała jednocześnie, że porozumiała się ze swoimi udziałowcami, teksańską TPG, chińską Fosun, quebeckim funduszem emerytalnym oraz z Investissement Quebec w sprawie dalszego finansowania.

Trzy pierwsze podmioty, określane w komunikacie jako „sponsorzy”, wykupią wszystkie aktywa Cirque du Soleil i utworzą dodatkowo dwa fundusze o wartości 20 mln USD, które będą finansować w razie potrzeby pracowników i podwykonawców. Ponadto sponsorzy przekażą Cirque du Soleil 300 mln USD, aby umożliwić wznowienie działalności po restrukturyzacji. To tzw. porozumienie „stalking horse”, które określa cenę minimalną i warunki sprzedaży dla innych inwestorów.

Jeśli sąd zaakceptuje zgłoszoną propozycję, Cirque du Soleil będzie też starać się o ochronę przed wierzycielami w USA.

Inwestorzy zainteresowani wykupieniem Cirque du Soleil od obecnych udziałowców będą mieli 45 dni na złożenie konkurencyjnych ofert, a ich analiza będzie nadzorowana przez sąd.

Francuskojęzyczny publiczny nadawca Radio-Canada informował, że jednym z potencjalnych inwestorów jest współzałożyciel Cirque du Soleil Guy Laliberte, który sprzedał swoje udziały w 2015 r. za 1,5 mld USD.

Kanadyjskie media podawały jednak, że Cirque du Soleil już przed Covid-19 był zadłużony na 900 mln USD i starał się zdywersyfikować swoje działania artystyczne i biznesowe poza same spektakle cyrkowe.

Publiczny nadawca CBC przypomniał, że obecnie rządząca we frankofońskiej prowincji Coalition Avenir Quebec zapowiadała w swoim programie wyborczym, że będzie chronić quebeckie firmy przed zagranicznymi przejęciami.