Wiceminister Anna Krupka i poseł Jarosław Sachajko byli gośćmi redaktor Katarzyny Gójskiej w programie "W Punkt" na antenie Telewizji Republika. Był to czas na podsumowanie pierwszej tury wyborów prezydenckich, jak również na przedstawienie opinii przed drugą turą. 

Życiowa szansa

W niedzielnych wyborach prezydenckich Władysław Kosiniak-Kamysz zdobył 2,36 procent głosów. Do tego fatalnego wyniku odniósł się dziś w programie "W Punkt" w Telewizji Republika poseł Koalicji Polskiej Jarosław Sachajko. Uważa on, że przedstawianie Kosiniaka-Kamysza jako kandydata PSL, a nie Koalicji Polskiej, mogło przyczynić się do takiego wyniku.

- Wielu polityków PSL mówiło, że to kandydat PSL i to spowodowało tak jednoznaczną opinię Pawła Kukiza i ten wynik

- stwierdził. Zaznaczył jednocześnie, że Koalicja Polska to "projekt naprawdę dobry i odegra dużą rolę na scenie politycznej".

Wiceminister sportu Anna Krupka odniosła się do dzisiejszego manifestu Pawła Kukiza w mediach społecznościowych. Lider Kukiz'15 sam przyznał, że "na PSL by nie zagłosował". 

- Paweł Kukiz podkreśla, że sam by nie zagłosował na Kosiniaka-Kamysza i PSL, że zgubiła go pycha i pazerność. Bardzo mocne słowa, które pokazują, że Kosiniak-Kamysz nie ma poparcia koalicjanta jakim jest Paweł Kukiz. Pokazuje także niewiarygodność Kosiniaka-Kamysza

- stwierdziła Krupka. 

Dodała również, że Władysław Kosiniak-Kamysz "zmarnował życiową szansę". 

- Przy kampanii z wielkim rozmachem to wynik bardzo słaby. Pan Kosiniak-Kamysz zmarnował swoją życiową szansę, bo kiedy kandydatką Koalicji Obywatelskiej była pani Kidawa-Błońska, to był drugi w sondażach i miał szansę życia na umocnienie się na scenie politycznej i zbudowania się jako lider całej opozycji. Parł na przesunięcie terminu wyborów, by zmienić termin 10 maja na termin późniejszy i to spowodowało, że KO wymieniła kandydata i Kosiniak-Kamysz kończy z piątym wynikiem wyborczym

- podkreśliła.  

Co mogło wpłynąć na taki, a nie inny wynik wyborczy lidera PSL?

- To też konsekwencja tej tęczowej koalicji, z którą mieliśmy do czynienia w wyborach do europarlamentu, kiedy pan Kosiniak klaskał panu Jażdżewskiego, który podczas wykładu atakował Kościół. Występował też z liderem Lewicy, panem Biedroniem. Mam poczucie, że pan Kosiniak-Kamysz stał się absolutnie niewiarygodny w swoim podstawowym elektoracie, wśród rolników i mieszkańców polskiej wsi. Obserwujemy to od dawna, odkąd podniósł wiek emerytalny

- przyznała Krupka. 

Głos nieważny

Czy Koalicja Polska prowadzi rozmowy ze sztabem Trzaskowskiego? - to kolejne pytanie, które padło do posła Jarosława Sachajko. Parlamentarzysta ujawnił przy okazji, jak zagłosuje 12 lipca. 

- Dziś była konferencja naczelnego komitetu wykonawczego i w trakcie tej konferencji padło to, że nie będzie nikt wskazywany. Wyborcy Koalicji Polskiej nie są meblami, pocztówkami czy znaczkami żeby można nimi manipulować. Ja 5 lat temu głosowałem na Andrzeja Dudę, w tym roku oddam nieważny głos

- powiedział w rozmowie z redaktor Katarzyną Gójską.

Z kolei Anna Krupka zapytana została, jak ocenia "puszczanie oka" przez sztab Rafała Trzaskowskiego do wyborców Krzysztofa Bosaka?

- Jestem przekonana, że wyborcy pana Krzysztofa Bosaka są rozsądni i wierzę w ich dobrą pamięć, że pamiętają wypowiedzi Trzaskowskiego atakujące ich. Że nie dadzą się nabrać na takie puszczanie oczka. W moim przekonaniu bliżej tym wyborcom do pana prezydenta Andrzeja Dudy, który realizuje polskie sprawy

- odpowiedziała.