Pierwsza tura wyborów samorządowych miała miejsce 15 marca br. Ze względu na pandemię SARS-CoV-2 zdecydowano się na przełożenie II tury na 28 czerwca. Trudne okoliczności epidemiologiczne skutkowały historycznie niską frekwencją w II turze wyborów samorządowych we Francji, która wyniosła trochę ponad 40 proc.

W Paryżu na urząd burmistrza ponownie została wybrana Anne Hidalgo. Ta 61-letnia polityk z Partii Socjalistycznej (PS) pokonała kontrkandydatkę z prawicowego ugrupowania

Republikanie Rachidę Dati m.in. przy wsparciu grup proekologicznych. Tuż po ogłoszeniu wyników Hidalgo powiedziała wyborcom, że Paryż będzie bardziej ekologiczny, społeczny oraz ludzki. PS utrzymuje również miasto Lille.

Kandydaci Partii Europe Écologie-Les Verts (EELV), znanej jako Zieloni, bądź politycy popierani przez tę formację zwyciężyli w dużych miastach, takich jak Lyon, Marsylia, Strasbourg, Bordeaux oraz Nancy. Głosowanie na Zielonych to skutek odrzucenia partii La République en Marche (LREM) oraz rosnącej świadomości ekologicznej.

Z kolei Partia Republikanie traci Marsylię, ale zyskuje poparcie w Alzacji i utrzymuje swoją pozycję w średnich miastach.

Wybory te były totalną porażką dla prezydenckiego ugrupowania LREM. Macronistom udało się uzyskać tylko miasto Hawr, co jednak bardziej było zasługą obecnie urzędującego premiera Édouarda Philippe’a, który w przeszłości rządził w tym mieście. Ta potężna porażka LREM wynika m.in. z dziwnych zawieranych koalicji, które doprowadzały do totalnej porażki, tak jak to miało miejsce w Lyonie. Słaby wynik wyborczy wynika również z rosnącego niezadowolenia z rządów prezydenta Macrona.

– Duża klęska polityczna w samorządach będzie miała przełożenie m.in. na brak ugruntowania partii LREM w terenie. Co więcej wyniki te oznaczają klęskę w Senacie, gdyż do Izby Wyższej senatorowie wybierani są w wyborach pośrednich w większości przez przedstawicieli władzy lokalnej. Jeśli sytuacja się nie zmieni, ugrupowanie prezydenckie czeka totalna porażka w wyborach regionalnych, które odbędą się jeszcze w tym roku

– mówi francuski komentator "Gazety Polskiej Codziennie" Zbigniew Stefanik.

Z kolei kandydat Zjednoczenia Narodowego Louis Aliot wygrał walkę o miejscowość Perpignan zlokalizowaną nad Morzem Śródziemnym. Jest to największe miasto, w jakim skrajna prawica zdobyła władzę od lat 90. XX w.