W drugiej turze wyborów prezydenckich zmierzą się 12 lipca ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda i kandydat KO Rafał Trzaskowski. Według danych PKW ze wszystkich obwodów głosowania Andrzej Duda uzyskał w niedzielnej I turze 43,5 proc. głosów, a Rafał Trzaskowski - 30,46 proc.

- To oznacza, że prezydent Andrzej Duda uzyskał najlepszy wynik w I turze wyborów od 20 lat. Od 20 lat nikt w I turze nie uzyskał tak dobrego wyniku. Z drugiej strony Rafał Trzaskowski uzyskał najgorszy wynik spośród kandydatów PO

 - skomentował Piotr Müller, w Polsat News.

Pytany co to oznacza w kontekście II tury wyborów, rzecznik rządu zwrócił uwagę, że prezydentowi brakuje nieco ponad 6,5 pkt proc. poparcia, z kolei Trzaskowski musi zdobyć niemal 20 pkt proc.

- Dla nas istotne jest to, aby przekonać tych wyborców, którzy są niezdecydowani

 - wskazał.

Wybór między zgodą a konfrontacją

Müller odnosząc się pozyskiwania wyborców w elektoracie Krzysztofa Bosaka oraz Szymona Hołowni, powiedział, że fakty są takie, iż w tej chwili mamy dwóch kandydatów.

- Spośród tylko tych dwóch kandydatów można wybierać. W związku z tym wyborca, który głosował na Krzysztofa Bosaka czy Szymona Hołownię musi zadać sobie pytanie, czy woli wybrać faktycznie ten element współpracy w ramach rządu, czy raczej kłótni pomiędzy prezydentem, a rządem

 - mówił zwracając uwagą, że przez następne 3,5 roku to PiS będzie sprawowało rządy.

- Za dwa tygodnie wyborcy mogą wybrać, czy prezydent i rząd będą współpracowali w tym trudnym okresie gospodarczym, czy jednak to będzie ciągła konfrontacja

 - dodał w dalszej części rozmowy.

Na uwagę, że wyborcy Konfederacji będą musieli zadać sobie pytanie, który z tych dwóch kandydatów będzie bardziej wolnorynkowy, rzecznik rządu podkreślił, że rząd PiS na każdym polu jeśli chodzi efekty gospodarcze wypada lepiej niż rząd PO.

Wskazał tu, że rząd PiS obniżył podatek PIT z 18 na 17 proc. oraz "wyzerowało" podatek dla osób do 26 roku życia.

- CIT również został zmniejszony - dodał.

Bosak: "Ja zdania nie zmieniłem"

Krzysztof Bosak, pytany w RMF FM o ewentualne poparcie Trzaskowskiego bądź Dudy w drugiej turze wyborów prezydenckich, zaznaczył, że Konfederacja zachowuje równy dystans do obu kandydatów i żadnego nie poprze.

Na uwagę, że wcześniej sam przekonywał, że "nie ma żadnych szans, aby w drugiej turze zagłosował na Trzaskowskiego", Bosak odparł: "Wypowiedziałem takie słowa przed pierwszą turą, natomiast teraz jesteśmy po pierwszej turze i nie będę deklarował, do którego mi bliżej, bo żaden nie zasłużył na nasze poparcie".

- Ja zdania nie zmieniłem, ja po prostu odmawiam powtórzenia go, bo nie chcę, żeby moje wypowiedzi były wykorzystywane przez polityków któregokolwiek sztabu

- zaznaczył.