Remanent po pierwszej turze

Pierwsze koty za płoty. Gratulujemy zwycięzcy! Czekamy na dogrywkę za dwa tygodnie. Dzisiaj jednak chwilę o kandydatach, którzy odpadli z wyborczych zmagań. Szymon Hołownia miał wobec Andrzeja Dudy odegrać rolę Pawła Kukiza wobec Bronisława Komorowskiego sprzed pięciu lat. Z tym, że Kukiz wówczas rzeczywiście sprawiał wrażenie pozasystemowego, a Hołownia dzisiaj był tylko marnym echem Trzaskowskiego.

Kreowany przez niektórych na czarnego tygrysa wyborów Władysław Kosiniak-Kamysz zapłacił bardzo wysoką cenę za brak samodzielności w myśleniu. Gdyby zdecydowanie się odciął od PO i swojej przeszłości, szczególnie w maju miałby szanse na wielokrotnie lepszy wynik. A tak może się już pakować, bo uzyskał wynik wielokrotnie niższy niż Koalicja Polska PSL-Kukiz w ostatnich wyborach parlamentarnych. Trudno o jaśniejszy sygnał od wyborców. Krzysztof Bosak miał dostać siedem procent i dostał. To świadczy o stagnacji Konfederacji, a to raczej nie zwiastuje tej formacji niczego dobrego. Analiza głosowań w Sejmie pokazuje, że Konfederacja dołączyła do totalnej opozycji. Ale wyborcy Bosaka w drugiej turze raczej do niej nie dołączą.

 

Źródło:

Igor Szczęsnowicz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo