Kierzkowski poinformował, że większość z odnotowanych zdarzeń to zalania, a 30 dotyczyło połamanych konarów drzew na szlakach komunikacyjnych.

Dodał, że w działaniach na Mazowszu brały udział 62 zastępy straży pożarnej, 160 strażaków ratowników z JRG PSP m.st. Warszawy oraz siedem zastępów i 34 ratowników z OSP, a także pięć Plutonów wsparcia ULEWA z okolicznych powiatów.

Jak natomiast poinformował kpt. Wojciech Kapczyński z warszawskiej straży pożarnej, najwięcej zgłoszeń w Warszawie dotyczyło Mokotowa, Woli, Śródmieścia i Żoliborza. Interwencje strażaków dotyczyły głównie zalanych piwnic, garaży podziemnych, dróg i ulic. Kilka zgłoszeń dotyczyło również połamanych drzew i gałęzi. Nie odnotowano osób poszkodowanych.

"W sumie otrzymaliśmy około 630 zgłoszeń. Było ich na tyle dużo, że musieliśmy realizować je w kolejności. W trakcie realizacji zgłoszeń ludzie dzwonili i je odwoływali ze względu na to, że poziom wody samoczynnie opadał"

- powiedział Kapczyński.

Dodał, że w akcję usuwania skutków ulewy w Warszawie zaangażowanych było 90 samochodów państwowej i ochotniczej straży pożarnej. Stołecznych strażaków wspomagali strażacy z powiatów okołowarszawskich.

"W sumie w akcję tak naprawdę zaangażowanych było ok. 300 ratowników" - powiedział Kapczyński. Zaznaczył, że we wtorek sytuacja jest już całkowicie opanowana, a do straży docierają jedynie pojedyncze zgłoszenia.

W poniedziałek po południu nad Warszawą przeszedł front burzowy. Wskutek gwałtownych deszczy zalane zostały drogi, garaże i budynki, m.in. pomieszczenia Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Ministerstwa Środowiska.

Zalana była m.in. Trasa Łazienkowska w rejonie Torwaru, ul. Grójecka na wysokości ul. Racławickiej i Wisłostrada w kierunku Łomianek na wysokości Spójni. Pod wodą był także Plac Trzech Krzyży.

Trasa Łazienkowska, na odcinku od ronda Jazdy Polskiej do Wisłostrady w kierunku Pragi pozostaje zamknięta. Jak wyjaśnił stołeczny magistrat, ogromne ilości wody wyrwały studzienkę kanalizacyjną oraz fragmenty pobocza i asfaltu.

Z powodu ulewy, na pewien czas zamknięta została również stacja metra Ratusz Arsenał.

Woda zalała także ulice położone na prawobrzeżnej części stolicy. Deszczówka, której nie nadążały odprowadzać studzienki, sięgała na poziom kilkunastu centymetrów - m.in. na ul. Francuskiej i Zwycięzców. Nieco lepiej było na ul. Fieldorfa i w okolicach ul. Ostrobramskiej.