Trzaskowski podczas spotkania z mieszkańcami miasta przekonywał, że jeśli jego zwolennicy zmobilizują się, to uda się wygrać wybory prezydenckie. W tym kontekście podkreślił, że liczy się każdy głos.

Kandydat Koalicji Obywatelskiej przekonywał też, że Polsce potrzeba odważnych polityków, którzy nie boją się "stanąć, rozmawiać z ludźmi, nawet jeżeli ktoś ma inne zdanie wysłuchać ich". Choć sam swoim zachowaniem tego nie potwierdza.

Stwierdził, że Polsce niepotrzebny jest "niemy prezydent jednej partii".