Wyniki głosowania na podstawie danych z 99,78 proc. obwodowych komisji obwodowych, czyli z 27 tys. 168 komisji z ogólnej liczby 27 tys. 229 obwodów wskazują, że  Andrzej Duda uzyskał 43,67 proc. (8 mln 412 tys. głosów). Rafał Trzaskowski - 30,34 proc. (5 mln 845 tys.) i to ci dwaj kandydaci zmierzą się w drugiej turze wyborów 12 lipca.

Rzecznik prasowy rządu i członek sztabu wyborczego Andrzeja Dudy, Piotr Müller, pytany przez Niezalezna.pl czy wynik wyborczy osiągnięty przez Andrzeja Dudę jest satysfakcjonujący, ocenił, że "bez wątpienia jest to wynik satysfakcjonujący".

Pamiętajmy o tym, że warto stosować porównanie, a one pokazują skalę efektu wyborczego. Wynik prezydenta Andrzeja Dudy to najlepszy wynik uzyskany w pierwszej turze od 20 lat, a drugi w historii Polski, jeśli chodzi o wolne wybory prezydenckie. To bardzo dobry wynik - ponad 3 mln głosów więcej, niż w pierwszej turze wyborów prezydenckich w 2015 r. To daje naprawdę dobre pole do drugiej tury, chociaż oczywiście, trzeba do niej podchodzić z wielką pokorą. Wynik jest bardzo dobry, ale trzeba teraz ciężko pracować, żeby przekonać wyborców, którzy głosowali na innych kandydatów, niż Rafał Trzaskowski

- dodał.

Pytany o to, jakie plany ma sztab Andrzeja Dudy na najbliższe niecałe dwa tygodnie kampanii, powiedział, że "przede wszystkim wyraźnie należy pokazywać w jaki sposób wizję swojej prezydentury przedstawia Andrzej Duda, a jaką przedstawia Rafał Trzaskowski".

Prezydent Duda mówi o współpracy z rządem, o ciężkiej pracy w walce z kryzysem gospodarczym, ale również o rozwoju Polski poprzez inwestycje lokalne, ale i te duże, które mają charakter systemowy. Natomiast Trzaskowski przede wszystkim mówi o tym, w jaki sposób będzie pewne rzeczy blokował, na co nie pozwoli, że "ma dość", nastawia się bardzo mocno na konflikt z rządem i najprawdopodobniej na weto za wetem.
To sytuacja, w której Polski nie stać na to, żeby w trudnym czasie kryzysu, doprowadzać do konfliktu na samej górze sceny politycznej

- wyjaśnił.