To symboliczne, że pierwszym prezydentem, który przybył do Białego Domu po pandemii był prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Bardzo symboliczne dla tych, którzy wierzą w wolność na całym świecie, biorąc pod uwagę, jaki mieliście doświadczenia ze Związkiem Radzieckim i patrząc na to, co się dzieje w USA. Widzimy tutaj anarchistów, marksistów i marksistów kulturowych. Ta wizyta była doceniona przez Amerykanów

- mówił w programie #Jedziemy Michała Rachonia były szef kampanii prezydenta USA Donalda Trumpa, były główny strateg Białego Domu Steve Bannon.

Podziękował też Polakom za wsparcie. "Polska nie tylko jest symbolem w wieku XX jeżeli chodzi o wolność. Nie mielibyśmy wolności, gdyby nie Polacy".

Odniósł się też do niszczonych nie tylko w USA ale i w Polsce pomników bohaterów (m.in. Tadeusza Kościuszki).

Kulturowy marksizm jest znany Polakom. Wiedzą, że pierwsze, co ludzie robią, to niszczą bohaterów, później zabierają historię. Jak już zabrali historię, jest za późno. Polska jest teraz wolna, bo nigdy się nie poddaje i nigdy się nie podda. Nie pozwoliliście nigdy na to, aby wasi bohaterowie byli zniszczeni, nie odebrano wam historii, byliście zbyt dumnym narodem 

- wskazał, dodając, że z uwagi na to, że Polska jest symbolem zachodu - tego jak trzeba walczyć o wolność.

Pomniki są ważne, bo są symbolem. Nie chodzi o ilość wylanego betonu. Pomniki prezentują pewne wartości. Polacy są niesamowicie szanowani w USA przez to, jak bardzo nam pomogliście, kiedy walczyliśmy o niepodległość i byliśmy w końcu wolni

- zaznaczył.

Przypomniał, że pomnik Tadeusza Kościuszki w USA "został zbezczeszczony", a jest on "niezwykle istotną postacią historyczną dla naszego kraju".

Jest symbolem walki o wolność, dlatego atakują go i Warszawie i w USA. Polacy już tego doświadczyli

- stwierdził.