Jak pisał na Twitterze wiceszef MSWiA Maciej Wąsik, w Wałbrzychu zatrzymano strażników miejskich, którzy zrywali plakaty i banery Andrzeja Dudy – informowaliśmy wczoraj.

Policja zatrzymała w Wałbrzychu dwóch strażników miejskich. Nieumundurowani strażnicy zrywali plakaty i banery Andrzeja Dudy. W ich nieoznakowanym pojeździe znaleziono ok. 30 zerwanych banerów. Zeznali, że robili to na polecenie przełożonych – pisał wczoraj Wąsik.

Te informacje potwierdził dziś przewodniczący PKW Sylwester Marciniak.

"Wczoraj doszło w Wałbrzychu do zdarzenia polegającego na tym, że trzech pracowników Straży Miejskiej zatrudnionych w tym mieście poruszając się nieoznakowanym samochodem w cywilu zdejmowało plakaty wyborcze różnych kandydatów na stanowisko prezydenta biorących udział w wyborach" – podał.

W związku z tym, że takie zgłoszenia wpłynęły niezależnie od dwóch osób, ujawniono następnie – w wyniku podjętych już przez policję czynności – w garażu Straży Miejskiej w Wałbrzychu 39 plakatów wyborczych. W stosunku do trzech funkcjonariuszy Straży Miejskiej prowadzone są czynności w kierunku przestępstwa z art. 231 par. 1 Kodeksu karnego przez policję pod nadzorem prokuratora

– dodał sędzia.


Od północy w sobotę trwa cisza wyborcza; do zakończenia głosowania w wyborach prezydenckich zabronione jest publikowanie sondaży, agitowanie na rzecz kandydatów. Zakaz obowiązuje też w internecie. Za złamanie ciszy grozi nawet 1 mln zł grzywny.

Jak informuje Państwowa Komisja Wyborcza, „ciszę wyborczą narusza każdy element czynnej agitacji wyborczej, czyli publicznego nakłaniania lub zachęcania do głosowania w określony sposób.
 
Nie wolno też zwoływać zgromadzeń, organizować pochodów i manifestacji, wygłaszać przemówień, czy rozpowszechniać materiałów wyborczych.

Plakaty rozwieszone przed rozpoczęciem ciszy wyborczej nie muszą być zrywane. Nie wolno jednak jeździć pojazdami oklejonymi plakatami wyborczymi, oklejony pojazd może natomiast stać. Agitować nie wolno także w internecie.