Wykopy prowadzono do głębokości 7 m poniżej obecnego poziomu gruntu. Jakub Affelski z Pracowni Archeologiczno-Konserwatorskiej Szpila opisał, że sześcioosobowy zespół archeologów zastosował metodę badawczą nazwaną fotogrametrią.

Odkryty wał okazał się wielokrotnie większy od tego, czego się spodziewaliśmy. Oczekiwaliśmy wału szerokiego na 20 - 25 m, a okazało się, że jest to ponad 40 m w podstawie.

– wskazał.

Badacze wiedzieli, że w tamtym miejscu są pozostałości konstrukcji wałowych, ponieważ wcześniej były prowadzone badania sondażowe. Ale nie wiadomo było, że są one tak ogromne. Były też trzykrotnie rozbudowywane. 

To świadczy o wadze, jaką Mieszko I przywiązywał do poznańskiego grodu. To niejako potwierdza, że był on budowany, żeby pełnić te centralne funkcje. Poznań był głównym, centralnym grodem państwa Mieszka.

– powiedziała prof. Hanna Kóčka-Krenz z Wydziału Archeologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Próbki odkrytego w wale drewna poddano analizie dendrochronologicznej. Prof. dr hab. Tomasz Ważny z Wydziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu podkreślił, że udało się wydatować wszystkie pobrane próbki drewna dębowego.

Wyszły co najmniej trzy fazy rozwoju tego wału. Najstarsze drewno to lata 968-970. W tym czasie powstała najstarsza część wału. Następnie rok 980 – kolejne skrzynie, a później pojawia się następna warstwa – rok 986. I jest jeszcze jedna próbka z pala, będącego obok skrzyni i wyszła data 1000 r.

– opisał.