Eksperci podkreślają, że najważniejsza jest profilaktyka i edukacja, bo dzięki temu można zmniejszyć ryzyko zachorowania na cukrzycę, a gdy już choroba ta się rozwinie - większa wiedza pozwala lepiej ją kontrolować. Kluczowe znacznie ma jednak dostęp do nowoczesnych terapii i ciągłe monitorowanie poziomu glukozy, zmniejszające ryzyko powikłań cukrzycy.

Prezes Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków Anna Śliwińska przypomina, że pacjenci diabetologiczni po wielu latach doczekali się ważnych zmian w dostępie do terapii. W 2019 r. po siedmiu latach oczekiwania refundacją zostały objęte leki nowej generacji nazywane flozynami, a od 1 stycznia 2020 r. weszły do refundacji inkretyny. 

Pojawiło się także kilka rodzajów nowych insulin oraz nowoczesny system do monitorowania glikemii, zrefundowany dla dzieci. To niezwykle ważne zmiany.
- wyjaśnia.

Zdaniem specjalistów u osób zażywających insulinę, szczególnie z cukrzycą typu 1, należy również zwiększyć dostęp do systemów pozwalających w sposób ciągły monitorować poziom glukozy we krwi. 

Ciągłe monitorowanie glikemii poprawia jakość życia, ale zmniejsza także ryzyko powikłań cukrzycy, takich jak zawały serca i udar mózgu.
- przekonuje prof. Grzegorz Dzida z Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

Wyjaśnia, że w nowoczesnym leczeniu cukrzycy chodzi nie tylko o utrzymanie właściwego średniego w ciągu doby poziomu glukozy. 

Chodzi też o to, żeby cały czas utrzymywać go blisko najbardziej pożądanego stężenia, żeby nigdy nie był on zbyt wysoki ani za niski.
- podkreśla. 

U zdrowego człowieka poziom glukozy zwykle nie przekracza 140 mg/dl - nawet, jak obje się słodyczami. U chorego na cukrzycę powinien się on mieścić między 70 mg/dl a 180 mg/dl przez co najmniej 70 proc. czasu. Choroba jest wtedy najlepiej kontrolowana, rzadziej też zdarza się hipoglikemia, której diabetycy obawiają się najbardziej. 

Leczenie cukrzycy bez monitorowania glikemii nie jest wystarczające. Chodzi o to, aby poziom glukozy we krwi cały czas był w normie, a im mniejsza jest jego zmienność, tym lepiej. Jest to szczególnie ważne w nocy, kiedy może dojść do hipoglikemii.
- twierdzi prof. Małgorzata Myśliwiec, kierownik Katedry i Kliniki Pediatrii, Diabetologii i Endokrynologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Dostępne są dwa główne systemu monitorowania cukrzycy. Jeden to CGM (continuous glucose monitoring) umożliwiający ciągły pomiar glukozy, odczytywany w czasie rzeczywistym. Drugi znany jest jako FGM (flash glucose monitoring), pozwalający na punktowy pomiar glukozy – po zbliżeniu czytnika do czujnika. W obu systemach czujnik umieszczany jest w tkance podskórnej, w której dokonuje pomiary glukozy w płynie śródtkankowym, a nie we krwi - jak to robi glukometr (wymagający każdorazowego nakłucia opuszki palca). 

Systemy do monitorowania glukozy są refundowane z budżetu u diabetyków z cukrzycą typu 1 w wieku do 18. roku życia. Zdaniem ekspertów dobrze było zwiększyć ich dostępność w kolejnych grupach wiekowych, u osób do 26. roku życia, a potem powyżej tego wieku oraz wśród kobiet z cukrzycą ciążową. 

Prof. Małgorzata Myśliwiec uważa, że szerszy dostęp do systemów monitorowania glukozy FGM i CGM może przyczynić się do zmniejszenia całościowych wydatków ponoszonych przez państwo, bo dużo mniejsze jest wtedy ryzyko krótko- i długoterminowych działań szkodliwych i powikłań. 

Uniknięcia ciężkich powikłań, takich jak amputacje, udary czy utrata wzroku, opłacają się pacjentowi, jego rodzinie, społeczeństwu i całemu państwu.
- uważa Anna Śliwińska, prezes Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków.