Walka z rasizmem coraz bardziej absurdalna. Firmy usuwają „niepoprawne” słowa z nazw produktów

Po niedawnej śmierci 46–letniego czarnoskórego George'a Floyda, niemal na całym świecie uaktywnili się działacze skrajnej lewicy, którzy w odpowiedzi na brutalne zachowanie policjanta zaczęli organizować demonstracje w ramach ruchu "Black Lives Matter". Nie można ich jednak nazwać pokojowymi, bo wspierani przez bojówkarzy z Antify manifestanci demolowali sklepy, samochody i miejsca pamięci. Akcja jest szeroko wspierana przez wiele mediów i organizacji pozarządowych i przyłączają się do niej wielkie koncerny. L’Oreal poinformował, że przestaje używać słów „biały”, „wybielający” czy „jasny” na opakowaniach swoich produktów. Inne firmy postępują podobnie albo zapowiadają takie zmiany.

Zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com/summa

Tzw. „walka z rasizmem” przybrała już histeryczny, groteskowy i być może niebezpieczny charakter. 

W opublikowanym dzisiaj komunikacie, paryska dyrekcja L'Oreal zawiadamia, że na produktach przeznaczonych do skóry nie będzie już słów takich, jak „biały, wybielający czy jasny”. W oświadczeniu nie ma wskazówek, czy i kiedy opakowania z tymi słowami wycofane zostaną ze sprzedaży.

Wcześniej francuska filia angielsko-holenderskiego koncernu Uniliver zmieniła nazwę kremu rozjaśniającego i zobowiązała się do nieużywania słowa „jasny”, gdyż „marka zobowiązuje się do chwalenia wszelkich odcieni skóry”.

Media zajmują się opakowaniem popularnego we Francji ryżu „Uncle Ben’s” (wujka Bena), na którym widnieje portret czarnoskórego mężczyzny. Amerykańska firma Mars ogłosiła, że pracuje nad zmianą tej grafiki.

We Francji na włosku wisi przyszłość ciasteczek czekoladowych „Pepito”, których opakowanie przedstawia Meksykanina. Ta postać, wzięta z komiksu, krytykowana jest jako „nieprzychylna karykatura”, co - jak ostrzegają specjaliści od marketingu - grozi eksportowi do USA.

Manifestacje w USA i Europie po śmierci Afroamerykanina George’a Floyda, uduszonego w maju podczas zatrzymania przez policjanta w Minneapolis, spowodowały żądania zmian nazw ulic i usuwania pomników bohaterów podejrzewanych o rasizm. Jak zauważają eksperci, wiele firm obawiających się bojkotu lub procesów sądowych usuwa „niepoprawne” nazwy i słowa ze swych akcji marketingowych.

 

 



Źródło: niezalezna.pl, pap

#walka z rasizmem #rasizm #kosmetyki

po
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo