Karczewska poinformowała, że warszawskie ZOO potrzebuje 260 ton siana rocznie. Jak dodała, zakup takich ilości nie zawsze jest prosty, tym bardziej, że są one realizowane w przetargach, a siano kontraktowane jest w formie dostaw przez rok lub pół roku. Poza tym siano dla zwierząt w ZOO musi być najwyższej jakości.

Chociaż łatwo jest kupić kilka bel lub kostek siana od gospodarza, to zachęcić tego gospodarza do wzięcia udziału w przetargu już trudniej

- powiedziała Anna Karczewska.

Jak dodała, chociaż siano jest dostępne na rynku, a ZOO chce, i ma za co je kupić, to wymagana prawem forma transakcji i zobowiązanie na co najmniej pół roku, zniechęcają potencjalnych sprzedających.

Mamy przekonanie, że siano nie jest towarem aż tak deficytowym, chociaż jego "produkcja" zależy bardzo od pogody i negatywne znaczenie może mieć zarówno susza jak i opady atmosferyczne w czasie zbiorów

- zaznaczyła Karczewska. Dodała, że ZOO ma nadzieję na to, że informacja o zapotrzebowaniu na siano dotrze do sprzedawców i ogród zoologiczny będzie mógł wybrać dla swoich podopiecznych siano najwyższej jakości.

Siano musi być czyste - nie może zawierać żadnych zanieczyszczeń: piasku, odchodów, szkodników, śmieci, czyli np. sznurków, drutów, czy folii, przecież ma być zjadane przez zwierzęta.

Podkreśliła również, że wszelkie zaburzenia w żywieniu zwierząt "mogą skutkować kolkami i niedomaganiem mieszkańców ZOO".

Dlatego tak ważne jest naprawdę dobre siano. Gdyby zwiedzający to wszystko wiedzieli, nie przyszłoby im do głowy, by rzucać zwierzętom swoje jedzenie. Mogą tym wyrządzić wielką krzywdę, dlatego w tym roku również prowadzimy naszą kampanię "ZOOstaw, nie dokarmiaj!"