Mieszkańcy Starego Sącza pomimo późnej pory przybyli na miejsce spotkania z prezydentem Andrzejem Dudą. W sieci na długo przed godz. 23.00 pojawiały się zdjęcia i nagrania z ostatniego wiecu wyborczego prezydenta ubiegającego się o reelekcję.

Kiedy zastanawialiśmy się, gdzie zakończyć tę kampanię, Andrzej Duda stwierdził: Stary Sącz - bo tutaj są jego rodzinne strony, jego korzenie

- powiedziała Beata Szydło przed przyjazdem Andrzeja Dudy do Starego Sącza, dziękując zarazem wszystkim za wsparcie prezydenta w jego kampanii prowadzonej "w ciężkim czasie pandemii".

Gdy prezydent dotarł do Starego Sącza mieszkańcy zaśpiewali mu głośne "Sto lat" i krzyczeli "Witaj w domu!".

Bardzo dziękuję. Ten dzień zużył mój głos, zaczęliśmy o 6 rano, ale warto. To jest najważniejszy moment, ten ostatni dzień, na który zwrócone są wszystkie oczy i który poprzedza najważniejszy moment w niedzielę - wybory prezydenckie

- mówił.

Te wybory zaś, podkreślił prezydent Duda, zadecydują o kształcie Polski nie na najbliższych kilka a kilkadziesiąt lat. Przypomniał zarazem zmiany, jakie zostały dokonane za jego kadencji. 

 Jeżeli te zmiany robione spokojnie, systematycznie i metodycznie, których zaczęliśmy dokonywać od 2015 roku, a które rozpoczęły się od mojego zwycięstwa wyborczego, a które biegły także przez moje wszystkie spotkania z rodakami w całej Polsce, poprzez słuchanie tego, co mieli mi do powiedzenia

- dodał.

Jak zaznaczył, podczas swojej prezydentury odwiedził wszystkie powiaty, gdzie rozmawiał z ludźmi, a zmiany wprowadzone w Polsce były efektem tych rozmów i odpowiedzią na potrzeby mieszkańcy.

Przypomniał moment, kiedy odbierał w Starym Sączu honorowe obywatelstwo.

 Zmiany, które wprowadzaliśmy były po to, by wesprzeć polskie rodziny, by już nigdy więcej nie było w Polsce głodujących dzieci. W nowoczesnym kraju nie ma głodujących dzieci

- wskazał.

Podkreślił, że proces zmian rozpoczął się od działań inwestycyjnych, oraz tych związanych ze wsparciem rodzin.

To 500 plus, to wyprawka szkolna dla dzieci - 300 plus, to kolejne działania zmierzające do tego, żeby w Polsce rosły wynagrodzenia. Najprościej było to zrobić skokowo, poprzez podwyższenie płacy minimalnej i ta płaca wzrosła, w ciągu tych 5 lat z 1750 zł na 2600 zł, o 800 zł. A średnie przeciętne wynagrodzenie w Polsce wzrosło o ponad 20 proc.

 - wskazał prezydent.

Prezydent @AndrzejDuda w #StarySącz: Przez 5 lat zbudowaliśmy bazę pewności materialnej dla polskiej rodziny. #DUDA2020 #PrezydentPolskichSpraw

Proces zmian zaczął się od postawienia na rodzinę i jej wsparcie. Zbudowaliśmy przez te 5 lat bazę do dalszego rozwoju, bazę pewności materialnej. Polska rodzina musi żyć tak, jak żyje przeciętna rodzina w kraju zachodnim, na takim samym poziomie zamożności. Celem jest to, by Polak zarabiał wreszcie przyzwoite pieniądze, tak jak w krajach zachodniej Europy. 

- dodał i oświadczył, że chce, aby przeciętna płaca w Polsce wynosiła równowartość 2 tys. euro.

Prezydent wskazał, że obecna płaca w przeliczeniu na euro wynosi 1,3 tys. euro, a przy zachowaniu obecnego tempa rozwoju za pięć lat może wynieść 1,8 tys. euro.

Zaznaczył, że rozwój kraju musi jednak przyspieszyć. "Polska musi przyspieszyć. Po to jest wielki program inwestycyjny, który chcę zrealizować. Polska się będzie najlepiej rozwijała się, gdy będziemy robili i wielkie inwestycje i te małe" - zaznaczył. Duda

Jak podkreślił, te wybory są o tym, czy Polska będzie się nadal rozwijała, czy ponownie będzie zwijana.

Prezydent Duda apelował o udział w niedzielnych wyborach, by namawiać do tego rodzinę, sąsiadów, przyjaciół i o oddanie na niego głosu. "Uważam, że jest szansa, żeby te wybory rozstrzygnąć od razu. Teraz - 28 w niedzielę" - mówił.

Podkreślił, że trzeba spełnić ten obywatelski obowiązek. "Tak to jest niezwykle ważne. To jest kwestia naszego przyszłego rozwoju, to jest kwestia przyszłości naszych dzieci i naszych wnuków, bo to właśnie się rozstrzyga w wyborach - jaki kierunek będą miały polskie sprawy, jaki kierunek zostanie im nadany, jaki kierunek przyjmie kraj, bo on zostanie nadany przez polityków, także przez prezydenta RP" - wskazał.

Dlatego właśnie proszę was o wsparcie, proszę abyście szli do wyborów. Proszę abyście wykonali to wielkie polskie zadanie i proszę was o wsparcie także dla mnie. Żebyście oddali na mnie głos, żebym mógł kontynuować tę politykę, którą prowadziliśmy przez pięć lat. Politykę odważnego rozwoju, budowania w Polsce i wokół Polski sfery bezpieczeństwa

- mówił.

O tym są właśnie te wybory, czy będziemy się rozwijać, czy będziemy się cofać, bo ktoś nas będzie cofać, bo ktoś się będzie bał, bo będzie przeszkadzał

 - powiedział Duda.

Ci, którzy dzisiaj ubiegają się jako moi konkurenci o urząd prezydenta RP w większości bali się programu 500 plus, mówili wtedy w mediach "to się nie da zrobić, to rozwali budżet, rozwali finanse publiczne"

- podkreślił.

"To nieprawda, trzeba było mieć odwagę, determinację i ambicję, żeby zrobić to, co w krajach na Zachodzie Europy już dawno zrobiono - wsparto rodzinę, rodzinę, która jest fundamentem społeczeństwa" - dodał prezydent. "I ja chcę proszę państwa tak dalej działać, o tym właśnie są te wybory, czy Polska będzie się rozwijała, czy Polska będzie zwijana" - powtórzył.

Czy będzie zwijana tak, jak to się działo pomiędzy 2008 a 2015 rokiem, kiedy likwidowano komisariaty policji, kiedy zwijano połączenia komunikacyjne, kiedy dopuszczono do tego, że upadły polskie stocznie, a niemieckie i francuskie przetrwały, bo oni się nie bali Komisji Europejskiej i się nie przejmowali tym co ona mówi, bo uważali, że ich interes, ich sprawy i ich przemysł jest najważniejszy i utrzymali, i stocznie, i miejsca pracy

- powiedział Duda.

"Czy będzie to czas, kiedy zabiera się ludziom pieniądze, tak jak pieniądze z OFE, podwyższa się im wiek emerytalny wbrew ich woli" - zaznaczył prezydent. "Takiej polityce mowę nie" - oświadczył. "Od samego początku prowadziłem dokładnie odwrotną i chcę to kontynuować i o tym są te wybory" - zaznaczył prezydent.