Antoni Macierewicz był jednym z gości podczas manifestacji poparcia dla prezydenta Andrzeja Dudy, która odbyła się przed Pałacem Prezydenckim. 

- Dziś skandujemy to imię, które ma zwyciężyć dla Polski. O to chodzi, bo tu nie chodzi o sprawy personalne. Tu chodzi o odpowiedź na pytanie: czyja będzie Polska? Czyja? Czy Polska będzie oligarchii czy Polska będzie narodu Polskiego? Czy Polska będzie Polaków? To pytanie postawił 28 lat temu Jan Olszewski. To pytanie postawił wtedy, gdy układ okrągłego stołu dążył do tego, by obalić próbę odbudowy niepodległości Polski. Od tamtego czasu realizujemy program niepodległościowy i który dziś stoi przed nami jako największe wyzwanie narodu Polskiego od ponad 200 lat. Za dwa dni będą się rozstrzygały losy narodu polskiego

- mówił były minister obrony narodowej.

- Naszym obowiązkiem jest dbanie o polskie interesy!

- dodał Antoni Macierewicz. 

W swoim przemówieniu polityk PiS podkreślał, jak bardzo istotne są niedzielne wybory prezydenckie. 

- Przyjdzie taki dzień, gdy w środku Warszawy stanie kolumna zwycięstwa, chwały Wojska Polskiego, tego które wraz z ludnością obroniło Warszawę, Polskę, całą Europę przed zalewem bolszewickim. Dziś wybierając prezydenta robimy to samo: bronimy Europy i świata

- mówił Macierewicz.

- Czyja ma być Polska? Tych, którzy patrzą na Berlin czy Moskwę? Czy tych co patrzą na Warszawę, każde polskie miasto, każdą polską wieś, każdą rodzinę? 

- pytał. 

- Rodzina to fundament, rodzina to istota. Rodzina to związek mężczyzny i kobiety i takiej rodziny będziemy bronili, bo ona daje siły całemu narodowi. Nie pozwolimy na jej niszczenie, demoralizację naszej rodziny, żeby neomarksizm zalał całą Europę

- powiedział stanowczo.