Prokuratura Okręgowa w Warszawie postawiła Tomaszowi U., który pod wpływem amfetaminy doprowadził do wypadku autobusu w Warszawie m.in. zarzut sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym. Jak się okazało, Tomasz U. był w przeszłości 13 razy karany za wykroczenia w ruchu drogowym.

Rzeczniczka spółki Arriva, w której był zatrudniony Tomasz U. zapewniła, że firma będzie pracować nad kwestią możliwości badań kierowców na obecność narkotyków.

"Obecnie ta kwestią nie jest uregulowana prawnie. Jest niejasna, w związku z tym, że pracodawca musi mieć uzasadnione podejrzenia, żeby takie badanie przeprowadzić"

- zaznaczyła. Dodała, że badanie - jeśli już do niego dojdzie - przeprowadzane jest obecnie w obecności policji.

"Na pewno jesteśmy otwarci co do szukania takiego rozwiązania, które albo to prawo ureguluje, albo po prostu wypracowania rozwiązań, które w ramach obowiązującego prawa pozwolą nam częściej i wyrywkowo kontrolować kierowców"

- powiedziała Parzniewska.

Podkreśliła również, że w jej ocenie przewoźnik powinien mieć dostęp do informacji o popełnianych przez kierowcę wykroczeniach, zwłaszcza, gdy prowadzi on duży pojazd.