Msza św., której przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz, została odprawiona w kaplicy, gdzie spoczywa arcybiskup lwowski Eugeniusz Baziak – to z jego rąk 25 czerwca 1950 roku w kaplicy obrazu Matki Bożej Kalwaryjskiej Marian Jaworski przyjął święcenia kapłańskie.

Jak podkreślił kard. Dziwisz niewielu kapłanów ma możliwość przeżywania 70. rocznicy święceń.

Jestem bardzo wdzięczny ś.p. abp. Eugeniuszowi Baziakowi, który był bardzo troskliwym pasterzem powołań kapłańskich i nie chciał, by zmarnowało się choćby jedno powołanie"

– mówił kard. Marian Jaworski, dziękując wszystkim za życzliwość i wspólną modlitwę. Przypomniał, że to dzięki staraniom abp. Baziaka lwowskie seminarium duchowne zostało w 1945 roku przeniesione do Kalwarii Zebrzydowskiej pod opiekę oo. Bernardynów.

Z wielką czcią i szacunkiem przychodzę tutaj, ażeby dziękować Jemu za wszystko, co uczynił dla nas i dla Kościoła

– dodał.

Dla mnie najważniejsze było to, co przyjąłem jako dewizę swojego życia kapłańskiego: dla mnie życie to Chrystus. A zwłaszcza naśladowanie Chrystusa Pana jako tego, który przychodzi, ażeby jako kapłan służyć ludziom

– powiedział dziennikarzom kard. Marian Jaworski.