W środę prezydent Duda przebywał z wizytą w Waszyngtonie, gdzie spotkał się z prezydentem USA Donaldem Trumpem.

Dworczyk komentując wizytę na antenie Programu Trzeciego Polskiego Radia stwierdził, że była to krótka, ale efektywna wizyta. Zwrócił jednocześnie uwagę, że prezydent Duda jest „jednym z najaktywniejszych po 1989 r., jeśli nie najaktywniejszym politykiem, jeśli chodzi o sprawy międzynarodowe i skuteczne załatwianie interesów Polski na tym forum”.

Wskazał, że ma na myśli wzrost bezpieczeństwa energetycznego, a także potencjału obronnego oraz o wymianie handlowej.

Jestem przekonany, że ta wizyta, która się zakończyła jest krokiem w kierunku kolejnych umów wspierających rozwój polskiej gospodarki, czy też zacieśniających współpracę w zakresie obronności państwa.
- wyjaśnił Michał Dworczyk.

Jak zauważył podczas spotkania padły konkretne deklaracje.

Jestem przekonany, że w przyszłości zaowocują podpisaniem konkretnych umów.
- zaznaczył szef KPRM.

W tym kontekście wskazał na zwiększenie obecności wojsk amerykańskich, inwestycje firm amerykańskich, czy zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego.

Dworczyk odniósł się także zarzutów opozycji, że wizyta Dudy obyła się na kilka dni przed wyborami prezydenckimi. Spekulacje na ten temat uciął krótko zwracając uwagę, że „opozycja stara się znaleźć każdy argument, żeby skrytykować prezydenta Dudę”.



Zwrócił też uwagę na symbolikę tej wizyty.

Kiedy odbywała się w tym dniu defilada Federacji Rosyjskiej w Moskwie, prezydent Trump, który nie przyjął zaproszenia na tę defiladę zaprosił prezydenta RP do Waszyngtonu. Nigdy tego rodzaju sytuacja nie miała miejsca, że prezydent USA lekceważy zaproszenie prezydenta Federacji Rosyjskiej, a wybiera spotkanie ze swoim partnerem, prezydentem RP.
- powiedział szef KPRM.

Jego zdaniem niezależnie od tego, jakie środowisko polityczne reprezentujemy powinniśmy się cieszyć z tego, że relacje polsko-amerykańskie się wzmacniają i są coraz lepsze na wielu polach.

Szef KPRM zaznaczył też, że prezydent Duda w Waszyngtonie reprezentował nie tylko Polskę, ale podejmował też tematy regionu i NATO.

To też jest miara pozycji Andrzeja Dudy w polityce zagranicznej.
- podkreślił Dworczyk.