Wszystkich zakażonych jest już w Meksyku 196 847. Od kilku dni średni dobowy przyrost nowych zakażonych przewyższa 5 tys.

Jeśli chodzi o liczbę zakażonych oraz ofiar śmiertelnych to najbardziej tragiczny był 3 czerwca, gdy zmarły łącznie 1092 osoby. Środa była drugim pod względem tak wysokiej ilości zgonów dniem w historii epidemii.

Czynniki meksykańskie wciąż twierdzą, że Meksyk ma już za sobą szczyt epidemii albo zaraz go osiągnie. Nie spotyka się to zrozumieniem, bo ludzie nie mogą pojąć, dlaczego władze zaplanowały ponowne otwarcie teatrów i kin, gdy liczba zakażeń gwałtownie rośnie.

Ostatecznie termin ponownego otwarcia teatrów przesunięto. Od 4 lipca filmy będzie można natomiast oglądać z samochodów na wielkim stadionie Arena Mexico - podały meksykańskie media.

Propaganda sukcesu w sferze walki z epidemią przybiera coraz bardziej komiczną postać - zauważa Reuters. Szef wydziału sanitarno-epidemiologicznego w Ministerstwie Zdrowia Jose Luis Alomia przekonywał w środę, że "mamy do czynienia ze słabą jeszcze tendencją, która insynuuje schyłek epidemii".

Meksyk jest drugim po Brazylii krajem w Ameryce Łacińskiej pod względem śmiertelności i ilości zakażeń. Na całym świecie więcej ofiar śmiertelnych koronawirus zebrał w USA, Brazylii, Wielkiej Brytanii, Włoszech, Francji i Hiszpanii.