Andrzej Duda już wcześniej podkreślał, że jego spotkanie z Trumpem jest jednoznacznym wskazaniem na jakość sojuszu polsko-amerykańskiego i na bardzo wysoki poziom tych relacji. Wyraził nadzieję, że jego wizyta w Białym Domu jeszcze zintensyfikuje relacje polsko-amerykańskie.

Po spotkaniu Duda-Trump odbyła się konferencja prasowa, na której wystąpili obaj prezydenci. Padło m.in. pytanie o paradę wojskową w Moskwie, która odbywa się tego samego dnia, co spotkanie prezydentów USA i Polski. Trump zapewnił, że w sierpniu ważni przedstawiciele USA przyjadą do Polski. 

- Bardzo ważni przywódcy będą podczas waszej parady. Z tego co wiem, to wy macie w sierpniu bardzo ważną paradę wojskową i z tego co wiem, to będą tam bardzo wysokiego szczebla przedstawiciele administracji amerykańskiej w Warszawie

- zapewnił Trump. 

Duda, mówiąc o swojej wizycie w Waszyngtonie, przyznał, że Donald Trump to wytrawny polityk. 

- To pokazuje, że ja prowadzę tutaj negocjacje w polskich sprawach z bardzo doświadczonym i twardym politykiem, jakim jest pan prezydent Donald Trump. Twardo reprezentuje interesy interesy swojego kraju i swoich obywateli. Ja reprezentuję tutaj interesy Polski, a nie paraduję w Moskwie

- zakończył.