- Dziś poprawność polityczna i związana z nią cenzura powoduje, że w wielu krajach trudno mówić o wolności. Polska jest i powinna zostać wyspą wolności – mówił w Lublinie szef PiS.

Celem konwencji było pokazanie, że w PiS młodzi mają przebicie, narzucają pewne tematy, że są w stanie je realizować, a nie tylko o nich mówić. O tym że są mocno wspierani przez kierownictwo partii, świadczy obecność prezesa Kaczyńskiego.

O wystąpienie lidera partii rządzącej zapytaliśmy profesora Norberta Maliszewskiego z Centrum Analiz Strategicznych.

Czy przemówienie prezesa PiS było dobrym przesłaniem do młodych ludzi?

To dobre przemówienie, w dobie sytuacji kryzysowej, dobrze pokazać ludziom młodym, że warto wrócić do kręgosłupa moralnego – to zrobił Jarosław Kaczyński. Podstawą są wartości i nimi należy się kierować, a jedną z takich wartości jest wolność i troska o środowisko, rozumiane w duchu prawicowym, a nie lewicowym. Przekaz był kierowany do młodych, prezes PiS przypomniał, że wartości prawicowe to m.in. "zielony konserwatyzm", czyli troska o czyste powietrze, bo to ważne dla zdrowia każdego z nas, naszych rodzin. To też troska o zwierzęta, to wynika z ducha chrześcijańskiej tradycji. To jest też szacunek dla kobiet i równanie niesprawiedliwości płacowych. Kontrastem są skrajne zachowania, które wynikają z lewicowych ideologii, a ich przejawem bywają radykalne ruchy protestu.

To przemówienie ma także kontekst polityczny i kierowane jest do młodzieży, zwłaszcza tej prawicowej. Świadomie lub nieświadomie, jak to bywa w przypadku młodych ludzi, na zasadzie buntu – chcą głosować przeciwko obecnej władzy. Takie przemówienie, jak prezesa PiS, ma uświadamiać, do czego taki głos może prowadzić, do promocji wartości lewicowych. 

„Jeśli wolność w Polsce ma się rozszerzać, to Andrzej Duda musi zostać prezydentem”. Czyli, gdyby prezydentem został np. Rafał Trzaskowski, to wolność byłaby w jakiś sposób zagrożona?

Prezes pośrednio krytykuje lewicowe rozumienie wolności, które w jego ocenie ma wiele ograniczeń. Rafał Trzaskowski swój program wyborczy kieruje do młodych ludzi, o prawicowych poglądach. Celowo nie odnosi się do swoich ideologicznych działań w Warszawie, tłumacząc nieadekwatnością sytuacji kryzysowej. Owszem, teraz najważniejsza jest walka z następstwami gospodarczymi i zdrowotnymi epidemii, ale prezydenta wybiera się na 5 lat. 

Ponadto, inwestycje w środowisko to jest jeden z mechanizmów wychodzenia z kryzysu. To może być dla wielu zaskakujące, że prezes Kaczyński zwraca się do młodych i mówi o wartościach związanych z ekologią, bo w debacie publicznej środowiska lewicowe próbują sobie ten temat zawłaszczyć. Prezes PiS chciał pokazać, że również prawica zajmuje się tym tematem i wskazać na dokonania prawicowego rządu. Mam na myśli np. to, że w 2020 r. jest przekazanych 8 mld zł na bardzo rożne programy typu: "Mój prąd", "Czyste powietrze", czyli walkę ze smogiem, ale też nowe programy, np. "Moja woda”, czyli małej retencji.