Prezydent Andrzej Duda we wtorek po południu czasu polskiego na briefingu prasowym przed wylotem do USA podkreślił, że spotyka się z prezydentem Trumpem oficjalnie po raz piąty. Zapowiedział, że rozmowy będą dotyczyły bezpieczeństwa militarnego, energetycznego, współpracy gospodarczej, współpracy w ramach Trójmorza, bezpieczeństwa telekomunikacyjnego i cyberbezpieczeństwa.

Rzecznik rządu, goszcząc dziś w programie #Jedziemy, zaznaczył, że [polskie władze] opierają politykę zagraniczną na dwóch filarach, europejskim i amerykańskim. Wspomniał, że doskonała współpraca prezydenta i rządu w tym zakresie jest skuteczna w Stanach Zjednoczonych, jeśli chodzi o kwestie paktu Północnoatlantyckiego i obecność wojsk amerykańskich w Polsce.

Müller pytany był o kluczowe kwestie, jakie mają być podjęte podczas rozmów w Waszyngtonie.

Przede wszystkim bardzo ważna jest deklaracja o charakterze bezpieczeństwa wojskowego i podtrzymanie ustaleń, które były do tej pory, czyli zwiększenia amerykańskiego udziału w ramach Paktu Północnoatlantyckiego w Polsce. Ale z drugiej strony bardzo ważny sygnał do świata – pamiętajmy, że dokładnie w tym tygodniu w Moskwie odbywa się defilada wojskowa. Tam będziemy widzieli wojska maszerujące po placu Czerwonym, a w tej chwili prezydent Polski jest i potwierdza strategiczny sojusz ze Stanami Zjednoczonymi w ramach Paktu Północnoatlantyckiego w Waszyngtonie z prezydentem Trumpem. Myślę, że to najbardziej dobitnie pokazuje, na czym polega nasza polityka zagraniczna

– ocenił.

Michał Rachoń przypomniał słowa prezydenta o inwestycjach np. Microsoftu w Polsce. Zapytał o sygnały płynące od przedstawicieli rządu, że być może inne – być może nawet większe przedsięwzięcia są „na stole” negocjacyjnym. Jakich sektorów mają dotyczyć?

W tej chwili nie mogę mówić wprost o konkretnych inwestycjach, które wynikają z tych rozmów, które są w tej chwili prowadzone, natomiast powiem o obszarach. Są to obszary związane z informatyką, energetyką, z szeroko pojętymi nowymi technologiami, które powodują, że w Polsce z jednej strony możemy rozwijać te sektory technologiczne, ale z drugiej strony, że rozwijamy kadry, które w tych firmach pracują. Pamiętajmy o tym, że gdy mamy inwestycje, chociażby w sektorze motoryzacyjnym, czy informatycznym, to powoduje, że wokół tych firm powstają kolejne firmy, które są całym łańcuchem dostaw, jeśli chodzi o wsparcie tych nowych inwestycji. To powoduje rozwój Polski i to, że w Polsce są miejsca pracy, które są wyżej opłacane, które są bardziej specjalistyczne i na takim rozwoju Polski nam zależy, na rozwoju takim, który pozwala by w szybszym stopniu rosło PKB i w szybszy sposób rosły wynagrodzenia polskich pracowników. To jest jedna z misji prezydenta Andrzeja Dudy, aby te dodatkowe inwestycje do Polski ściągnąć

– podał rzecznik rządu.