15 czerwca PGNiG zawarło z Gazpromem aneks do kontraktu jamalskiego, w którym m.in. uzgodniono, że 1 lipca 2020 roku rosyjski koncern zwróci ok. 1,5 mld dolarów nadpłaty za gaz dostarczany po 1 listopada 2014 roku. Zwrot nakazał wyrok arbitrażu.

Jerzy Kwieciński pytany o zwrot pieniędzy przez Gazprom przypomniał, że sąd arbitrażowy wydał wyrok, w którym określił nową formułę cenową, czyli nową cenę, po której rozliczamy się z Gazpromem.

Po raz pierwszy jest sytuacja, w której ta formuła cenowa jest dla nas właściwa, bo trzeba powiedzieć, że niestety wcześniejsze warunki były dla Polski bardzo niekorzystne - mówiąc wprost - przepłacaliśmy za gaz, płaciliśmy drożej, niż go sprzedawaliśmy odbiorcom i ten aneks przełożył wyrok sądu arbitrażowego na język naszej umowy, na język kontraktu jamalskiego. Już w tej chwili płacimy za gaz po cenach rynkowych. Ten aneks to niebagatelna kwota, bo ok. 1,5 mld dolarów. Uzgodniliśmy z Gazpromem i to zostało zapisane w aneksie, że ta kwota zostanie nam zwrócona do 1 lipca

- wyjaśnił.

Prezes PGNiG dopytywany, czy może zdarzyć się tak, żebyśmy nie otrzymali tych pieniędzy, odpowiedział:

Tak uzgodniliśmy i na tym polegała cała sprawa, że w momencie, kiedy wyrok został wydany przez sąd arbitrażowy, został on automatycznie wdrażany. Zawsze jest dobra praktyka, żeby to, co zostało zawyrokowane, wpisać do umowy. Oczekuję na to, że umowa zapisane w aneksie zostanie zrealizowana. Nasze relacje w ostatnich miesiącach normalnieją, bo rozliczamy się w standardach europejskich, rynkowych. Gaz rosyjski płynie do Polski bez zakłóceń.


Mówiąc o obniżce cen gazu dla gospodarstw domowych, Jerzy Kwieciński wskazał, że "mamy pierwszy raz tak dużą, bo dwucyfrową, obniżkę cen gazu dla odbiorców indywidualnych".

To nawet 13 proc. w porównaniu do grudnia ubiegłego roku - nigdy nie było aż takiej obniżki cen gazu. Od 1 lipca ceny gazu dla odbiorców spadają o 10,6 proc

- mówił.

Prezes PGNiG ocenił, że "to możliwe dzięki temu, że ceny gazu na rynkach światowych spadają, ale też dzięki temu, że dobrze zarządzamy tą firmą".