„Sąd rejonowy dla Warszawy – Mokotowa, XIV Wydział Karny, w składzie SSR Przemysław Hałasa zrobił mi dzień. Poniedziałek, a tu taka wiadomość odebrana z poczty! Panie nawet nie proszą mnie o dokumenty, bo przyzwyczaiły się do moich sądowych odbiorów” - rozpoczyna Owsiak we wpisie.

Poinformował, że komendant policji nie miał racji, że słowa wypowiedziane przeze mnie w nocy z 4/5 sierpnia 2018 w trakcie Festiwalu Pol’and’Rock miały charakter nieprzyzwoity.

W facebookowym wpisie przytoczył też fragment uzasadnienia.

„Jerzy Owsiak […] w obecności kilku tysięcy uczestników imprezy używał słów „k****” czy „zaje*****”. Powyższe słowa obwinionego stanowiły wyraz ekspresji artystycznej obwinionego oraz miały na celu podkreślenie jego pozytywnych odczuć związanych z przebiegiem festiwalu. W szczególności pozytywnych odczuć związanych z obecnością uczestników imprezy. Tym samym nie sposób jest uznać, iż wypowiadane przez obwinionego słowa, na co dzień i w innych warunkach mogące być oceniane jako wulgarne, w tych okolicznościach pośród tych uczestników imprezy i w tym kontekście były słowami nieprzyzwoitymi w rozumieniu art. 141 […]. Jak już wcześniej było wspomniane ocena, czy dane słowa są nieprzyzwoite nie jest zobiektywizowana, a jest dokonywana przez pryzmat szeregu okoliczności, kontekstu oraz audytorium w jakich dane treści są prezentowane. Inne rozumienie art. 141 kw prowadziłoby do wykluczenia z możliwości publicznej prezentacji ogromnej ilości dzieł sztuki: w tym obrazów, filmów, czy utworów muzycznych w których takowe słowa lub obrazy są prezentowane”

- czytamy.

Przypomnijmy, że pod koniec 2019 roku do sądu także wpłynął wniosek o ukaranie Jurka Owsiaka. Złożyła go wtedy Komenda Miejska Policji w Gorzowie Wlkp. Wówczas także chodziło o ukaranie prezesa WOŚP za przekleństwa, których używał podczas Pol'and'Rock Festiwalu.

Podczas niej szef WOŚP w wulgarnych słowach komentował sytuację polityczną w Polsce. 

- Wracamy do rzeczywistości. A ta rzeczywistość rozszarpuje, nie dba, nie ma śmiałości, jest bolesna. To może coś k...a zmienimy? Po raz drugi to powiem. I od...rdolcie się w sądach, bo to jest utwór muzyczny. Żeby nie rządziło, kłamstwo, pogarda i szczucie Polaków jednych na drugich, to może ku...a coś zmienimy? Bądźcie moimi obrońcami w sądzie w Słubicach

- mówił Owsiak.